Bursztynowicz nagle przewróciła się na ulicy. „Krew tryskała. Nikt się nie zatrzymał”

Barbara Bursztynowicz miała wypadek. Aktorka zrelacjonowała szczegóły w rozmowie z jednym z dzienników. „Potknęłam się i uderzyłam o podłoże czołem. (…) Krew tryskała” – opowiada. Gwiazda nie ukrywa, że najbardziej zaskoczyło ją to, że nikt nie chciał udzielić jej pomocy. „Nikt się nie zatrzymał, żeby choć zapytać” – mówi.
Barbara Bursztynowicz miała wypadek, źródło: AKPA

Barbara Bursztynowicz nagle upadła na ulicy

Barbara Bursztynowicz przez wiele lat była kojarzona przede wszystkim z serialem „Klan”, z którym pożegnała się w 2025 roku. W tym samym roku wzięła udział w „Tańcu z gwiazdami”, gdzie podbiła serca widzów w duecie z Michałem Kassinem. Aktorka i tancerz, mimo dużej różnicy wieku, nawiązali wyjątkową więź i przyjaźnią się do dzisiaj. Wkrótce wystąpią razem w nowym programie Polsatu zatytułowanym „Hitster”.

Jak się okazuje, ostatnio 72-letnią gwiazdę spotkała nieprzyjemna sytuacja, o której opowiedziała w rozmowie z „Super Expressem”. Bursztynowicz wyznała, że podczas wyjścia na miasto z mężem i przyjaciółką miała wypadek, w wyniku którego rozcięła łuk brwiowy.

Stało się to na ulicy, na chodniku. Potknęłam się i uderzyłam o podłoże czołem – zaczęła, relacjonując dalej:

„Rozcięłam sobie łuk brwiowy, krew tryskała. Byłam w towarzystwie na szczęście męża i mojej przyjaciółki, którzy próbowali bardzo szybko reagować, ale stres i ogromne zdenerwowanie powodowało, że wszystko się opóźniało”.

„Przechodziło mnóstwo osób. Nikt się nie zatrzymał”

Aktorka przyznała, że była mocno zaskoczona tym, jak na jej upadek zareagowali inni ludzie. „Przechodziło mnóstwo osób obok. Nikt się nie zatrzymał. Żeby choć zapytać, czy może pomóc” – powiedziała „Super Expressowi”.

Bursztynowicz dodała, że jej mąż próbował szukać pomocy w pobliskim gabinecie stomatologicznym. „Poszedł, wrócił po chwili i mówi: ‘nie, my się tym nie zajmujemy’” – wyznała. Ostatecznie gwiazda trafiła do lekarza, który opatrzył ją za darmo. Z relacji aktorki wynika, że rana była na tyle poważna, że nie obyło się bez szycia.

Czytaj dalej: