Życie prywatne legendy metalu
Rob Halford urodził się 25 sierpnia 1951 roku w Sutton Coldfield w Wielkiej Brytanii. Od dekad jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych głosów na scenie heavymetalowej. Jego dorobek z Judas Priest to nie tylko niezliczone przeboje i albumy sprzedane w ponad 50 milionach egzemplarzy, ale także prestiżowe nagrody, w tym Grammy oraz miejsce w Rock and Roll Hall of Fame. Halford, znany jako „Metal God”, nieczęsto dzieli się szczegółami ze swojego życia poza sceną.
W 1988 roku muzyk odważnie wyznał w wywiadzie dla MTV, że jest gejem. Od tego czasu nie ukrywał swojej orientacji, jednak o szczegółach związku z Thomasem Pence'em opowiadał niechętnie. Dopiero rok temu zdecydował się ujawnić, że oficjalnie są małżeństwem.
„Jestem tym gejem w zespole”
Duże emocje w 2022 roku wywołało przemówienie Roba Halforda na Rock & Roll Hall of Fame. Wokalista wyszedł z zespołem na scenę i po przywitaniu powiedział: „Jestem tym gejem w zespole”. W poruszających słowach postanowił wyjaśnić, czym powinna być heavy metalowa społeczność:
Nieważne jakiej jesteś orientacji, jak wyglądasz, jaki masz kolor skóry, w co wierzysz lub w co nie wierzysz. Każdy jest tu mile widziany.
- Ludzie patrzą na nas i się nas boją. Ale błagam was, widzicie jak to wygląda. Chodzi nam wyłącznie o moc, emocje, oddanie i miłość do heavy metalu, które niesiemy w sobie od 50 lat.
Post on Instagram
Ślub po 35 latach związku
W podcaście „Queer the Music with Jake Shears” Halford zdradził kulisy decyzji o ślubie. Jak opowiadał, Thomas podczas jednego ze wspólnych spacerów zaproponował, by zalegalizować ich wieloletni związek. Artysta nie zwlekał i od razu skontaktował się z pastorem.
Kiedy bierzesz ślub, twoje zaangażowanie osiąga zupełnie nowy poziom. To wspaniała rzecz. A jeśli nie wyjdzie, to takie jest życie, ale po 35 latach wspólnego życia to się sprawdza.
Prosta ceremonia w gronie najbliższych
Ceremonia była bardzo kameralna. Wzięli w niej udział tylko Rob Halford, Thomas Pence oraz dwoje bliskich przyjaciół – Jim Silvia, wieloletni menedżer Judas Priest, i jego żona. Ślub odbył się przy basenie, obok „ciężkiego metalowego kaktusa”. Jak wspomina muzyk, wszystko trwało zaledwie chwilę, ale było niezwykle wzruszające i proste.
