Sandra Kubicka zamknęła swoją matcharnię
Sandra Kubicka jest nie tylko influencerką i byłą modelką, ale także businesswoman! Jeszcze niedawno prowadziła w Warszawie matcharnię. W styczniu tego roku ogłosiła, że była zmuszona zamknąć swój biznes, mimo że napoje, jakie tam serwowała, stały się na TikToku viralem.
Niestety, część recenzji, jakie opublikowano w mediach społecznościowych, miała negatywny wydźwięk, co wyjątkowo bolało Sandrę. W oświadczeniu, jakie pojawiło się na jej Instagramie, wyjawiła, że podcięto jej skrzydła:
„Staliśmy się takim trendem, który przekroczył niektóre granice. I to już nie chodziło o to, czy komuś smakowała moja matcha, czy nie smakowała. Tam już były wyśmiewane prace. Wyśmiewana byłam ja. Wyśmiewana była moja matcha. Byliśmy podważani. Niektóre filmiki były już tak przerysowane, z tym pluciem. Tego było po prostu za dużo. Jeśli spytacie się mnie, czy mnie to dotknęło, dotknęło mnie to”.
Lokal został zamknięty nie tylko z powodu hejtu, z którym musiała się mierzyć, ale także z powodu konkurencji. Jeśli jednak chodzi o lokale gastronomiczne, to influencerka zapowiedziała, że to nie jest jej ostatnie słowo, i być może w przyszłości otworzy śniadaniownię.
Sandra Kubicka szuka grafika
Póki co Kubicka jest właścicielką sklepu z suplementami, zdrową żywnością i akcesoriami do serwowania matchy. Na swoim Instagramie właśnie ogłosiła, że do swojego teamu poszukuje grafika. Osoba zatrudniona na tym stanowisku będzie pracować stacjonarnie w Konstancinie Jeziornej.
Kubicka w ogłoszeniu przedstawiła całą listę wymagań, jakim będzie musiała sprostać nowo zatrudniona osoba – od znajomości narzędzi pakietu Adobe, przez umiejętność przygotowywania plików do druku, aż po pracę zespołową, kreatywność oraz znajomość AI.
W zamian influencerka proponuje dowolną formę umowy (o pracę, zlecenie lub B2B) i wynagrodzenie w wysokości od 5 do 8 tys. netto. Kwota jest uzależniona od formy współpracy, ale i zapewne od posiadanego doświadczenia.

