Ten utwór brzmi jak nagrany w sypialni. Skończyło się ekskomuniką

Utwór „Je t’aime… moi non plus” nagrany w 1969 roku przez Jane Birkin i Serge’a Gainsbourga wywołał ogromne kontrowersje i skandal obyczajowy. Szybko stał się symbolem artystycznej wolności oraz namiętności, która nie ugięła się nawet pod presją oburzenia opinii publicznej i Kościoła.
Fot. Baril Pascal/ABACA/Abaca, źródło: East News
  • „Je t’aime… moi non plus” Jane Birkin i Serge'a Gainsbourga z 1969 roku wywołało skandal obyczajowy ze względu na erotyczny tekst i nietypowe wykonanie.
  • Piosenka pierwotnie była napisana dla Brigitte Bardot, która jednak obawiała się jej wpływu na karierę i życie osobiste.
  • Papież Paweł VI ekskomunikował we Włoszech szefa wytwórni za dystrybucję utworu, co paradoksalnie zwiększyło globalne zainteresowanie i nieoficjalne odtwarzanie piosenki.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

„Je t’aime… moi non plus”, zakazana piosenka Jane Birkin i Serge’a Gainsbourga

Gdy Serge Gainsbourg napisał „Je t’aime… moi non plus”, nie spodziewał się, że jego utwór wywoła międzynarodowy skandal. Piosenka zaśpiewana wspólnie z Jane Birkin jest pełna erotycznych westchnień i intymnych szeptów. Niedwuznaczny tekst („Ty jesteś falą, ja nagą wyspą, odchodzisz i wracasz między moje uda”) przyprawiał o szybsze bicie serca i rumieńce na twarzy nie tylko słuchaczy, ale i cenzorów w całej Europie.

Nagranie zostało błyskawicznie zakazane w Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Szwecji i we Włoszech. W samej Francji piosenkę można było usłyszeć w radiu... dopiero po 23:00. Owoc zakazany smakuje najlepiej, więc nic dziwnego, że ten utwór stał się jednym z najczęściej nielegalnie odtwarzanych  singli epoki.

Spekulowano, że piosenkę nagrano w sypialni

Co ciekawe, „Je t’aime… moi non plus” został napisany przez Serge’a dla Brigitte Bardot, z którą miał romans. Aktorka jednak obawiała się, że zbyt śmiały i erotyczny tekst może zagrozić nie tylko jej międzynarodowej karierze, ale i małżeństwu, więc utwór na jakiś czas trafił do szuflady.

Fot.  PAP/DPA/picture alliance

Gainsbourg wyciągnął go z niej dla Jane Birkin, a piosenka stała się manifestem ich burzliwego związku. To, co działo się w studio podczas nagrywania utworu, wywoływało masę spekulacji – plotkowano, jakoby niektóre fragmenty ścieżki dźwiękowej powstały... w sypialni kochanków.

Ekskomunika za rozpowszechnienia piosenki

Emocje wokół piosenki podkręcił jeszcze sam papież Paweł VI. Po wydaniu piosenki we Włoszech głowa Kościoła ekskomunikowała szefa wytwórni fonograficznej, który zdecydował się na dystrybucję utworu. Efektem było... globalne zainteresowanie singlem i tysiące nieoficjalnych odtworzeń w radiu oraz domowych magnetofonach.

Czytaj dalej: