Szemplińska wyleciała na Eurowizję. Takie szanse dają jej bukmacherzy

2 maja o poranku Alicja Szemplińska wyleciała do Wiednia, gdzie będzie reprezentować Polskę podczas 70. Konkursu Piosenki Eurowizji. 24-latka może liczyć na duże wsparcie wierzących w jej sukces fanów, którzy pożegnali ją na Lotnisku Chopina. A jak szanse utworu „Pray” oceniają bukmacherzy?
Alicja Szemplińska wystąpi na Eurowizji w Wiedniu, fot. Andrzej Kulpita/East News

Alicja Szemplińska już wyleciała na Eurowizję

W sobotę 2 maja na Lotnisku Chopina w Warszawie odbyło się pożegnanie Alicji Szemplińskiej przed wylotem do Wiednia. W stolicy Austrii reprezentantka Polski w konkursie Eurowizji już dzień później rozpocznie oficjalne próby. 3 maja odbędzie się jej pierwsza techniczna próba z „Pray”, a 7 maja – druga. Wówczas można spodziewać się również publikacji fragmentu wideo.

Alicja Szemplińska 10 maja weźmie udział w uroczystym otwarciu 70. Konkursu Piosenki Eurowizji, a już we wtorek 12 maja odbędzie się pierwszy półfinał, w którym zawalczy o awans do finału. Drugi z półfinałowych koncertów zaplanowany jest na 14 maja, natomiast zwycięzcę tegorocznej edycji poznamy w sobotę 16 maja.

Bukmacherzy o szansach „Pray” na Eurowizji

Choć wokalistka ma duże wsparcie polskich fanów, bukmacherzy podchodzą do oceniania jej szans na Eurowizji z dużą powściągliwością. Aktualne notowania na Eurovision World, stronie agregującej prognozy różnych organizatorów zakładów, nie uwzględniają Alicji Szemplińskiej wśród dziesiątki typowanej do awansu. Na wejście do finału daje się jej obecnie 44% szans. Wyżej są aktualnie reprezentanci dwunastu innych państw.

Z drugiej strony Alicji Szemplińskiej pomóc może pozycja startowa, jaką jej przydzielono. 12 maja na scenie wystąpi jako czternasta spośród wszystkich piętnaściorga półfinalistów. To statystycznie pozycja dająca najwięcej kwalifikacji do finału.

Należy też podkreślić, że przewidywania bukmacherów w najbliższych dniach mogą się jeszcze diametralnie zmienić. Kluczowe będą materiały z prób, które rozwieją wątpliwości, jak ma wyglądać występ do „Pray”. Eurowizyjna historia zna wiele przypadków, gdzie na ostatniej prostej uczestnicy z gorszymi notowaniami okazywali się „czarnymi końmi” konkursu.

Czytaj dalej: