Prokop o kulisach pracy z Wellman
Marcin Prokop i Dorota Wellman to duet, który od lat podbija serca widzów. Prezenterzy cieszą się dużym uznaniem za ogromne poczucie humoru, dystans, a także wyjątkowe porozumienie między nimi. W rozmowie z Plejadą Prokop zdradził, że ich współpraca opiera się na pełnej spontaniczności i braku jakichkolwiek wcześniejszych ustaleń. - Myślę, że każde nasze spotkanie jest zaskoczeniem, bo my nie mamy przed programem żadnych ustaleń. Nie siadamy i nie dogadujemy się: „ty zadasz takie pytanie, ja zadam takie, albo ja zacznę, albo ty zaczniesz” - to wszystko dzieje się organicznie bez żadnych wcześniejszych konsultacji, ustaleń, a nawet bez scenariusza i to powoduje, że my się nawzajem bardzo uważnie słuchamy – tłumaczył.
Prokop: „Słuchanie to podstawa”
Prokop podkreśla, że kluczem do sukcesu jest autentyczne słuchanie siebie nawzajem, a nie mechaniczne odczytywanie pytań z kartki. Zwrócił uwagę na różnicę między ich duetem a innymi prowadzącymi różne programy.
Widzę czasami ludzi, którzy prowadzą programy w duetach, w tercetach, w różnych innych egzotycznych układach, i widzę, że w momencie, kiedy jedna z tych osób mówi, druga jest myślami gdzie indziej - patrzy w scenariusz, zastanawia się, co ma za chwilę zrobić, już obmyśla kolejne pytanie.
Podkreślił przy tym, że jego współpraca z Dorotą Wellman jest zupełnie inna. Prowadzone przez nich rozmowy są tak płynne i naturalne, bo zawsze jedno słucha, co mówi drugie.
Mam tę radość, że wiem, że jak ja coś peroruję na antenie, to Dorota aktywnie tego słucha i pociągnie ten wątek, wejdzie ze swoją puentą, z pytaniem, które będzie kontynuacją tego wątku - że to nie będzie taka szarpana rozmowa, jak stosunek przerywany, bo przy tym widz się też męczy.
Wyjątkowe porozumienie między Wellman i Prokopem
Prokop podkreślił również, że płynność ich rozmów wynika z wyjątkowego porozumienia, które czasem przypomina telepatię. Nie brakuje jednak również i zaskoczenia. - To, że to, co robimy, wychodzi nam w miarę płynnie, jest też wynikiem tego, że my się bardzo telepatycznie ze sobą porozumiewamy. Ja widzę, czuję, wiem mniej więcej, w którą stronę Dorota poprowadzi rozmowę, zanim jeszcze cokolwiek wypowie, ale z drugiej strony bardzo często jest tak, że ta moja inteligencja mnie myli i nagle ona potrafi skręcić z piskiem opon w zupełnie inną uliczkę. Więc sama radość ścigać króliczka – wyjaśnił.
Na koniec Marcin Prokop przypomniał, że świat telewizji nieustannie się zmienia, a elastyczność i otwartość na nowości są niezbędne:
Jedyną pewną częścią życia jest zmiana i podatki. Dużo się zmienia, nie tylko w śniadaniówkach, ale ogólnie w telewizji.
- Po odejściu Dowbora takie wieści. „Dzień dobry TVN” poprowadzi gwiazda Eurowizji
- To koniec. Prowadzący odchodzi z „Dzień dobry TVN”. „Dziś po raz ostatni”
- On zastąpi Dowbora u boku Hajduk. Nowy duet w „Dzień dobry TVN”
- Dowbor odszedł z „Dzień dobry TVN”. Hajduk-Popińska zabrała głos
- Krzan i Pirowski poprowadzili „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt
