Julia Wieniawa i Andrea Bocelli zaśpiewają razem. „To dla mnie wielki zaszczyt”
Julia Wieniawa, która zyskała rozpoznawalność dzięki roli w „Rodzince.pl”, od niedawna poświęca się muzyce. 27-latka nie porzuciła aktorstwa, jednak w ostatnich miesiącach zdecydowanie bardziej skupia się na rozwianiu solowej kariery wokalnej. Już w sierpniu spełni jedno ze swoich największych marzeń. Wystąpi w duecie z Andreą Bocellim, jednym z najbardziej rozpoznawalnych tenorów świata. Wyjątkowy duet usłyszymy podczas dwóch koncertów – w Gdańsku i Warszawie. Po ogłoszeniu tej informacji artystka nie kryła wzruszenia. „To, co się wydarzy, wykracza poza skalę moich marzeń. To dla mnie wielki zaszczyt i coś, o czym nawet nie odważyłabym się marzyć” – przyznała.
CZYTAJ TAKŻE: Julia Wieniawa gościem specjalnym koncertów Andrei Bocellego w Gdańsku i Warszawie. „To dla mnie wielki zaszczyt”
Badach krótko o Wieniawie. Co myśli o jej duecie z Bocellim?
O to, czy Julia Wieniawa poradzi sobie na scenie u boku światowej sławy tenora, podczas jednego z najnowszych wywiadów został zapytany Kuba Badach. Trener „The Voice” odpowiedział wprost:
Myślę, że tak.
Dodał jednak, że nie wiedział wcześniej o tym projekcie i zaznaczył, że to znak czasów, iż polscy artyści coraz częściej współpracują z gwiazdami światowego formatu. „Nie wiedziałem, że jest tego typu pomysł... Ale to jest też znak naszych czasów, że jesteśmy już w takim obiegu europejskiej kultury muzycznej, że staje się to normalne, że artysta wielkiej klasy przyjeżdża do Polski i chce wystąpić z jakimś innym polskim artystą.
Nawet jeżeli często są to ludzie z różnych światów – to jest to właśnie moment, w którym możemy się czegoś nauczyć. Jest to moment inspiracji.
- podsumował w rozmowie z reporterką Party. Jego zdaniem takie spotkania artystów z różnych muzycznych światów są nie tylko okazją do rozwoju, ale też dowodem na rosnącą pozycję polskiej sceny w Europie.
„Artysta wielkiej klasy przyjeżdża do Polski” - szczere wyznanie trenera „The Voice”
Kuba Badach podzielił się też własnymi doświadczeniami ze współpracy z zagranicznymi gwiazdami. Przypomniał, że w ubiegłym roku miał okazję wystąpić z Chrisem Bottim oraz Gregorym Porterem, zdobywcą nagród Grammy. Jak podkreśla, takie zaproszenia nie wynikają z obietnic zysku czy nacisków, ale z wzajemnego uznania dla muzycznych dokonań.
To są ludzie, którzy przyjęli moje zaproszenie, bo posłuchali rzeczy, które robię, i mówią: „ok, to jest facet, z którym możemy na równych zasadach opowiadać językiem, którym się posługujemy najlepiej, czyli językiem muzyki”
– mówi trener „The Voice”.
CZYTAJ TAKŻE: Tak widzowie komentują udział Kuby Badacha w kolejnej edycji „The Voice”
