Kinga Rusin zniknęła z mediów
Kinga Rusin należy do grona najbardziej doświadczonych dziennikarek w Polsce. Przez lata prowadziła „Dzień dobry TVN”, jednak w 2020 roku ogłosiła, że odchodzi ze śniadaniówki. Wkrótce prezenterka zniknęła z mediów, a w jej życiu zaszły duże zmiany. Od tej pory dziennikarka pojawia się w telewizji jedynie gościnnie. We wrześniu prowadziła jubileuszowe wydanie „Dzień dobry TVN”, po którym widzowie skierowali w jej stronę wiele ciepłych słów.
Jesienią Pudelek, powołując się na swojego informatora, nieoficjalnie przekazał, że Edward Miszczak chce, aby Kinga Rusin pracowała w Polsacie. „(…) Nie jest tajemnicą, że dyrektor marzy o tym, aby sprowadzić ją do siebie i szuka projektu, który skusiłby Kingę do powrotu do telewizji i uczynił największą gwiazdą stacji. Kilka miesięcy temu widział ją nawet jako jurorkę w ‘Tańcu z gwiazdami’, ale ten pomysł ostatecznie nie wypalił (…)” – przekazał portalowi jego anonimowy rozmówca.
Kinga Rusin mogła być jurorką „Tańca z gwiazdami”
Teraz Kinga Rusin odniosła się do tych doniesień. W wywiadzie dla Pomponika przyznała, że rzeczywiście rozmawia z Edwardem Miszczakiem.
Od czasu do czasu spotykam się z dyrektorem Miszczakiem, na różne tematy sobie rozmawiamy. Jeszcze mu się nie udało [mnie przekonać – przyp. red.] – powiedziała enigmatycznie.
Kinga Rusin zapytana, czy skusiłaby ją posada jurorki w „Tańcu z gwiazdami”, wprost przyznała też, że dostała już taką ofertę.
Była taka propozycja – powiedziała.
Wiadomo oczywiście, że Rusin jej nie przyjęła. Na sugestię reportera, że obecnie zapewne woli swoje „nowe życie”, odpowiedziała:
Pan Edward Miszczak wie, o co chodzi. Ale mam fajne życie, naprawdę.
