Zbigniew Boniek i wpis po tragedii
Sobotnie popołudnie w krwawy sposób zapisze się w historii całej Polski. W Krakowie miał miejsce największy w naszych dziejach akt terroru – 24-letni Michał O. wjechał na płytę Rynku Głównego i strzelał z broni automatycznej do przechodniów. Sześć osób zmarło, szesnaście zostało rannych, w tym sprawca – jego unieszkodliwiła dwójka policjantów, która trafiła później do szpitala w stanie ciężkim.
W reakcji na tragiczne wydarzenia ze stolicy Małopolski, w kraju do 9 listopada będzie obowiązywać żałoba narodowa. W Krakowie z kolei potrwa ona do 11 listopada na wniosek prezydenta Łukasza Gibały. Wydarzenia rozrywkowe i kulturalne odwołują zarówno artyści muzyczni, jak i teatry.
INFORMACJE NA TEMAT ATAKU W KRAKOWIE ZNAJDZIESZ NA STRONIE RMF24.PL
Późnym wieczorem, w dzień zamachu, w mediach społecznościowych wpis opublikował Zbigniew Boniek. Słowa trenera wywołały falę krytyki.
„Promyk nadszedł z najpiękniejszego stadionu”
Zbigniew Boniek w swoim wpisie tuż po godzinie 22:00 7 listopada powiązał tragiczne wydarzenia z Krakowa ze zwycięstwem Widzewa Łódź nad Pogonią Szczecin:
W tym smutnym i tragicznym dniu, jedyny promyk nadszedł z najpiękniejszego stadionu. Serce Łodzi nareszcie świętuje pierwsze od dawnego czasu trzy punkty. Tak trzymać.
Pod wpisem znajdziemy już ponad półtora tysiąca komentarzy. Internauci mocno skrytykowali trenera, zarzucając mu brak taktu i bagatelizowanie tragicznych wydarzeń z Krakowa, które zakończyły się śmiercią sześciu osób: „Niewinni ludzie zamordowani w biały dzień, ale przynajmniej Widzew zdobył trzy punkty”, „To jest prawdopodobnie najgorszy wpis w twoim życiu”, „Mogłeś jeszcze dodać ‘sprzedam Opla’”, „Czy ty nie masz wstydu?”, „Co ty właśnie napisałeś?”.
Prezes Pogoni odpowiada na wpis Bońka
W niedzielę na wpis Zbigniewa Bońka zareagował Alex Haditaghi, prezes Pogoni Szczecin. W ostrych słowach zwrócił się do trenera nie dowierzając w to, że w obliczu takiej tragedii nazwał wynik meczu „promykiem”.
Co za absolutnie haniebny pokaz arogancji, braku wrażliwości i żałosnego osądu!
Haditaghi dodał, że choć podziwiał Bońka jako legendę futbolu, tym wpisem stracił cały szacunek w jego oczach: „Sześć utraconych żyć. Wiele rodzin zniszczonych. A Pan świętuje trzy punkty. Niektóre rzeczy są ważniejsze niż piłka nożna. Nigdy się pan tego nie nauczył i nigdy nie nauczy. Wstyd!” – zakończył prezes Pogoni.
- Dyrekcja teatru Żebrowskiego zmienia zdanie po krytyce. „Spektakle zostają ostatecznie odwołane”
- Żałoba narodowa po tragedii w Krakowie. Czego nie wolno robić? Za to mogą grozić kary
- Wieża Kościoła Mariackiego zamilkła. To pierwszy raz od niemal 90 lat
- Policja była na miejscu po trzech minutach. Służby odpowiadają na zarzuty po ataku w Krakowie

