Pierwszy raz od 1939 roku. Kraków nie usłyszał hejnału
Cała Polska ze smutkiem spogląda w stronę Krakowa, gdzie zamachowiec oddał strzały do przypadkowych osób na Rynku Głównym. Atak zakończył się sześcioma ofiarami śmiertelnymi, z kolei piętnaście przechodniów odniosło rany. W ciężkim stanie do szpitala trafiło dwóch policjantów. W geście wsparcia mieszkańcy miasta odpowiedzieli na apel o oddanie krwi dla jednego z funkcjonariuszy – magazyny krwi w mieście po godzinie 12:00 były pełne.
W całym kraju ogłoszono dwudniową żałobę narodową. W Krakowie z kolei potrwa ona do 11 listopada – taką decyzję jeszcze w dzień zamachu ogłosił prezydent miasta, Łukasz Gibała. Konsekwencją tego było również wprowadzenie dwunastogodzinnej przerwy w odgrywaniu hejnału mariackiego. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w 1939 roku.
Wieża Kościoła Mariackiego zamilkła
Hejnał jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Krakowa. Można go usłyszeć co godzinę, a odgrywają go strażacy na służbie w wieży. W połowie melodia zostaje przerwana w nawiązaniu do legendy o hejnaliście, który został trafiony strzałą przez Tatarów.
7 listopada o godzinie 21:00 hejnał nie wybrzmiał z Kościoła Mariackiego. Przerwa trwała dwanaście godzin: melodia została zagrana dopiero w niedzielę o 9 rano. To wyjątkowy moment w historii, bo przerwa ostatni raz miała miejsce w 1939 roku.
Co wiemy o zamachu w Krakowie?
7 listopada w Ostrowcu Świętokrzyskim 24-letni Michał O. zamordował swoich rodziców oraz siostrę. Uzbrojony w karabin AR-15 ruszył do Krakowa czarnym Subaru. Na Rynek Główny wjechał od strony ul. Sławkowskiej i otworzył ogień do przypadkowych przechodniów. Został obezwładniony przez dwójkę policjantów przy skrzyżowaniu ulic Dietla i Stradomskiej. Funkcjonariusze w ciężkim stanie trafili do szpitala, podobnie jak zamachowiec. Bohaterom na miejscu pomogli m.in. chirurdzy, którzy przebywali w pobliskiej restauracji. Z kolei na Rynku Głównym do poszkodowanych ruszyła pielęgniarka ze szpitala w Jarocinie.
- Policja była na miejscu po trzech minutach. Służby odpowiadają na zarzuty po ataku w Krakowie
- Tak zachował się Lady Pank na koncercie po ataku w Krakowie. Borysewicz ze sceny: „Naprawdę jest nam bardzo ciężko...”
- Michał O. należał do klubu strzeleckiego. Świt Starachowice zabrał głos po tragedii w Krakowie
- Co zrobić, gdy usłyszysz strzały? ABW przypomina o zasadzie 4U

