Wentylator to nie klimatyzator!
Wielu Polaków podczas upałów włącza wentylator, licząc na szybkie schłodzenie mieszkania. Jednak eksperci podkreślają: wentylator nie obniża temperatury powietrza w pokoju. On jedynie wprawia powietrze w ruch. Uczucie chłodu, które odczuwamy, to efekt przyspieszonego odparowywania potu ze skóry – dzięki temu nasz organizm oddaje ciepło i mamy wrażenie ochłodzenia. Samo powietrze w pokoju pozostaje jednak równie gorące.
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Otwierać czy zamykać okna w upał? Eksperci radzą, jak nie zamienić mieszkania w piekarnik
Wentylator w zamkniętym, nagrzanym pokoju to błąd
Najpowszechniejszym błędem jest ustawienie wentylatora na środku zamkniętego, nagrzanego pokoju i skierowanie go na siebie. Urządzenie jedynie miesza już rozgrzane powietrze, nie zapewniając żadnej wymiany na świeże. Co gorsza, silnik pracującego długo wentylatora także wydziela ciepło, co dodatkowo podnosi temperaturę w pomieszczeniu. W efekcie – zamiast ulgi, pojawia się jeszcze większy dyskomfort.
Pamiętaj, by nie zostawiać wentylatora włączonego w pustym pokoju – nie obniży to temperatury wnętrza, a jedynie zużyje prąd i dodatkowo nagrzeje pomieszczenie.
Jak używać wentylatora, żeby naprawdę pomagał? Sprawdzone triki
W ciągu dnia, gdy na zewnątrz jest cieplej niż w środku, najlepiej zamknąć okna i zasłonić rolety lub żaluzje, by ograniczyć nagrzewanie się pomieszczeń. Wentylator należy skierować bezpośrednio na siebie. Tylko wtedy urządzenie spełni swoją rolę.
Wieczorem lub w nocy, gdy temperatura na zewnątrz staje się niższa niż w mieszkaniu, warto otworzyć okna i ustawić przy nich – tak, by wypychał gorące powietrze na zewnątrz lub zasysał chłodniejsze do środka. Jeszcze lepszy efekt uzyskamy, tworząc przeciąg – otwierając okna po przeciwnych stronach mieszkania i ustawiając wentylator tak, by wspomagał cyrkulację powietrza.
Domowy klimatyzator z lodem? To działa!
Chcesz wzmocnić efekt chłodzenia? Przed wentylatorem postaw miskę z lodem lub zamrożonymi butelkami z wodą. Powietrze przepływające przez zimną powierzchnię faktycznie się schładza i daje natychmiastową ulgę – choć efekt utrzymuje się tylko do momentu roztopienia lodu.


