Czy jedzenie w hotelach jest zdrowe? Tego najlepiej unikać na śniadaniach
Hotelowa kuchnia rządzi się swoimi prawami. Musi być tanio, szybko, smacznie i tak, aby jedzenie mogło leżeć w podgrzewaczach przez kilka godzin. Dietetyczka Roksana Środa sugeruje, że unikać powinniśmy przede wszystkim takich produktów:
- Gotowe soki z dystrybutorów i napoje: najczęściej to mocno rozcieńczony, słodki syrop glukozowo-fruktozowy z barwnikiem, który tylko wyglądem przypomina sok, ale w składzie nie znajdziemy nic więcej, poza dużą ilością cukru.
- Parówki, miniaturowe kiełbaski: to zazwyczaj produkty najniższej jakości, o niskiej zawartości białka, za to pełne fosforanów, soli i tłuszczów nasyconych. Często pływają w głębokim tłuszczu, by nie wyschły.
- Jajecznica w bemarze: w wielu hotelach przygotowana jest z masy jajecznej w proszku lub płynie, z dodatkiem mleka UHT i zagęszczaczy, aby jak najdłużej zachowała swoją zwartą konsystencję.
- Słodkie płatki śniadaniowe i gotowe musli: to cukier z mąką oczyszczoną i dodatkiem barwników. Mają wysoki indeks glikemiczny, przez co bardzo szybko po śniadaniu wraca wilczy głód.
- Wysoko oczyszczone pieczywo i słodkie wypieki: oczywiście, na wakacjach jest na nie miejsce. Jednak nie zaczynaj poranka od słodkiego rogalika z dżemem, bo nie tylko nie poczujesz sytości, ale też pojawi się nagły spadek energii zaraz po śniadaniu.
Zdrowe opcje na śniadanie w hotelach
Czy to tak duża liczba pozycji na liście oznacza, że w hotelach nie znajdziemy odżywczych propozycji? Absolutnie nie! „W każdej hotelowej restauracji znajdziemy też zdrowe opcje, które będą świetnym wyborem na śniadanie” – zapewnia dietetyczka. Roksana Środa sugeruje więc szukać takich opcji, jak:
- Dobrej jakości pieczywo: najlepiej pełnoziarniste czy na zakwasie. Często oferowane jest w hotelach pod postacią wypiekanego na miejscu chleba lub bułeczek. To świetne źródło węglowodanów złożonych i błonnika.
- Jajka sadzone lub gotowane: to zawsze bardzo dobry wybór i świetne źródło białka, które nasyci nas na kilka kolejnych godzin po śniadaniu.
- Sery dojrzewające i lokalne wędliny (np. feta, halloumi, prosciutto): to kolejne źródło białka, którego niestety często brakuje na wakacjach.
- Warzywa i świeże owoce: powinny być elementem każdego posiłku - nie tylko w domu, ale i w podróży
O ekspercie:
Roksana Środa to dietetyczka kliniczna specjalizująca się w zaburzeniach przewodu pokarmowego i układu hormonalnego. Założycielka Centrum Zdrowia MajDiet, platformy MajAcademy i aplikacji SkanuJemy. W pracy łączy wiedzę naukową z praktyką kliniczną i doświadczeniem własnych chorób, takich jak IBS, SIBO, PCOS czy Hashimoto.
