Człowiek, który sikał złotem. Chciał stworzyć kamień filozoficzny, odkrył pierwiastek

Zapach w piwnicy był nie do wytrzymania, a sąsiedzi pewnie mijali jego dom szerokim łukiem. XVII-wieczny alchemik Hennig Brand zgromadził prawie 7 tysięcy litrów moczu, wierząc, że odnalazł klucz do stworzenia złota. Zamiast upragnionego bogactwa w jego kociołku pojawiła się jednak tajemnicza, świecąca w ciemności substancja. Choć sam myślał, że dotknął magii, w rzeczywistości stał się pierwszym człowiekiem w historii, który odkrył chemiczny pierwiastek.
Chciał stworzyć kamień filozoficzny, odkrył pierwiastek, źródło: Shutterstock
  • XVII-wieczny alchemik Hennig Brand zgromadził około 7 tysięcy litrów moczu, próbując stworzyć złoto, ale zamiast tego odkrył fosfor – pierwszy chemiczny pierwiastek odkryty przez człowieka.
  • Brand nazwał swoją świecącą substancję „phosphoros” (niosący światło) i sprzedał recepturę za równowartość około 400 tysięcy złotych, jednak nie udało mu się przemienić ołowiu w złoto ani osiągnąć finansowego sukcesu.
  • Pomimo wsparcia filozofa Leibniza i prób znalezienia zatrudnienia, Brand zmarł w zapomnieniu, a jego odkrycie zapoczątkowało przejście od alchemii do nowoczesnej nauki chemii.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Alchemik, który chciał zamienić mocz w złoto

Choć brzmi to jak żart, historia wydarzyła się naprawdę. Hennig Brand, XVII-wieczny alchemik, zapewne przepadłby w mrokach historii pośród tysięcy sobie podobnych, gdyby nie pomysł, by złota szukać w ludzkim moczu. Choć z planów przemiany metali nieszlachetnych nic nie wyszło, efekt jego eksperymentu okazał się przełomowy – przypadkowo odkrył fosfor. O tej niezwykłej postaci przypomina Kit Chapman w swojej najnowszej książce „Epoka alchemii. Jak magia stała się nauką?”.

Magia, która stała się nauką. Kim był Hennig Brand?

Hennig Brand pochodził z Niemiec, a konkretnie z Hamburga. Jego dokładne daty narodzin i śmierci nie są znane. Z niewielu zachowanych dokumentów historycznych wiadomo, że był żołnierzem dowodzącym w wojnie trzydziestoletniej. Interesował się też modną w tamtych czasach alchemią. Jak każdy ówczesny, samozwańczy mag marzył o znalezieniu kamienia filozoficznego – substancji zamieniającej metale nieszlachetne w złoto. Brand był przekonany, że jest w stanie to osiągnąć, wykorzystując do tego mocz.

Zgromadził około tysiąca pięciuset galonów (czyli 6819 litrów) moczu. Trzymał je w piwnicy, aż smród stał się nie do wytrzymania. Poprzedniej nocy pobrał próbkę sfermentowanej uryny i gotował ją do uzyskania gęstego syropu, usunął czerwony olej, który zebrał się na powierzchni. Kiedy ciecz ostygła, zgarnął górną, gąbczastą warstwę mazi, zmieszał ją ponownie z czerwonym olejem, i podgrzewał przez kolejnych 16 godzin. (…) Odkrył dziwną, woskowatą substancję, której nigdy wcześniej nie widział, a która zaczęła świecić. Kamień filozoficzny!

Tak myślał wtedy Brand. W rzeczywistości jednak odkrył fosfor. Mimo wytężonych starań alchemikowi nie udało się przemienić ołowiu w złoto z wykorzystaniem swojej świecącej bryłki. Wobec tego mag postanowił wykorzystać odkrycie do publicznych pokazów alchemicznych. Nazwał wykreowaną przez siebie substancję phosphoros, co z greki oznacza „niosący światło”, a następnie sprzedał recepturę handlarzowi jedwabiem za dwieście talarów (równowartość dzisiejszych ok. 400 000 zł). Brand został tym samym pierwszym człowiekiem w dziejach, który odkrył chemiczny pierwiastek.

Smutny koniec Henniga Branda

O Brandzie jako pierwszym odkrywcy fosforu wspominał Gottfried Wilhelm Leibniz - doktor prawa i filozofii zatrudniony na dworze Księstwa Hanoweru. Sprowadził go do siebie i powierzył mu zadanie wyprodukowania większej ilości fosforu. Oferowane wynagrodzenie nie wystarczało jednak, by Brand mógł utrzymać liczną rodzinę. Z pomocą Leibniza próbował więc znaleźć zatrudnienie jako ekspert górniczy w Kompanii Wschodnioindyjskiej. Śmierć księcia Brunszwiku-Lüneburga w 1679 roku przekreśliła te plany. Brand nie otrzymał także zapłaty za wcześniej wykonane prace. Ostatecznie wrócił do Hamburga, gdzie późniejsze informacje o jego losach się urywają.


Dr Kit Chapman to wielokrotnie nagradzany dziennikarz naukowy, podróżnik i wykładowca akademicki na Uniwersytecie w Falmouth. W przeszłości pracował jako redaktor w czasopiśmie „Chemistry World”, a jego artykuły ukazywały się m.in. w „Nature”, „New Scientist”, „The Daily Telegraph”, „Chemist+Druggist” oraz „BBC Science Focus”. Uzyskał tytuł doktora w dziedzinie historii nauk. Odwiedził ponad sto krajów, w których poszukiwał niezwykłych historii o chemii. Historia zawarta w artykule pochodzi z jego najnowszej książki udostępnionej w Polsce przez wydawnictwo Znak: „Epoka alchemii. Jak magia stała się nauką?”.

Źródło cytatu: Człowiek, który sikał złotem [w:] „Epoka alchemii. Jak magia stała się nauką?”

chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google