Urlopy dla poratowania zdrowia nauczycieli. Najniższy wynik od siedmiu lat
W 2026 roku z urlopu dla poratowania zdrowia korzysta 9958 nauczycieli – wynika z danych Ministerstwa Edukacji Narodowej, o które wystąpił portal „Strefa Edukacji”. To najniższa liczba od siedmiu lat i jednocześnie znaczący spadek w porównaniu z poprzednim rokiem. W 2025 roku na takim urlopie przebywało 12 234 nauczycieli, a w 2024 roku – 12 600. Jeszcze wyższy poziom odnotowano w 2023 roku, gdy ze świadczenia skorzystało ponad 16 tys. osób. Dane resortu obejmujące okres od 2020 roku pokazują, że do 2023 roku liczba korzystających z urlopu rosła, a później zaczęła systematycznie maleć.
Na pierwszy rzut oka można byłoby uznać, że mniej urlopów oznacza lepszą kondycję zdrowotną nauczycieli. Związek Nauczycielstwa Polskiego przestrzega jednak przed takim wnioskiem. Rzeczniczka prasowa ZNP Magdalena Kaszulanis zwróciła uwagę w rozmowie ze „Strefą Edukacji”, że dostęp do urlopu dla poratowania zdrowia jest ograniczony przepisami. Jak zaznaczyła, regulacje określają, kiedy nauczyciel może skorzystać z tego rozwiązania, a kiedy nie. Ma to związek m.in. z nabyciem uprawnień emerytalnych. Same statystyki nie przesądzają więc o skali problemów zdrowotnych w tej grupie zawodowej ani o warunkach pracy w szkołach.
Kto może dostać urlop dla poratowania zdrowia?
Urlop dla poratowania zdrowia jest szczególnym uprawnieniem zapisanym w Karcie Nauczyciela. Mogą skorzystać z niego nauczyciele zatrudnieni w pełnym wymiarze zajęć na czas nieokreślony, którzy przepracowali w szkole co najmniej siedem lat. O jego udzieleniu decyduje dyrektor szkoły, ale podstawą jest orzeczenie lekarza medycyny pracy. Jednorazowo urlop może trwać maksymalnie rok. Jego cel jest zdrowotny: ma umożliwić przeprowadzenie zalecanego leczenia w sytuacji, w której dalsza praca mogłaby pogorszyć stan nauczyciela.
Spadek liczby osób korzystających z tego prawa ma również wymiar finansowy i organizacyjny dla samorządów prowadzących szkoły. Związek Miast Polskich od dłuższego czasu postuluje, by koszty finansowania tego świadczenia przejął Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Samorządy argumentują, że charakter tego urlopu jest bliższy zasiłkowi chorobowemu lub świadczeniu rehabilitacyjnemu niż zwykłemu urlopowi pracowniczemu. W przypadku innych grup zawodowych koszty długotrwałej niezdolności do pracy ponosi bowiem system ubezpieczeń społecznych.
Finansowanie urlopów zdrowotnych pozostanie po stronie samorządów
Ministerstwo Edukacji Narodowej nie planuje jednak zmian w zasadach finansowania. Wiceminister edukacji Henryk Kiepura wskazał, że klasyfikacja wydatków budżetowych nie pozwala wydzielić środków przeznaczanych na wynagrodzenia nauczycieli przebywających na urlopach dla poratowania zdrowia. W praktyce oznacza to, że obowiązek finansowania pozostanie po stronie samorządów.
Czytaj: Od 1 września koniec telefonów w podstawówkach. W jakich sytuacjach przepis nie obowiązuje?
Źródło: samorzad.pap.pl
- MEN ogłosiło konkurs dla szkół. Do wygrania aparaty, czytniki e-booków i ekrany multimedialne
- Tysiące wolnych etatów w szkołach. Tych nauczycieli brakuje najbardziej
- Od 1 września koniec telefonów w podstawówkach. W jakich sytuacjach przepis nie obowiązuje?
- Zmiany w podstawówce od września 2026 roku. Trzy nowe przedmioty
- Większe uprawnienia dla nauczycieli. Wiadomo już, kto dostanie dodatkowe lekcje od nowego roku szkolnego


