Nauczycielka myślała, że popsuł się stoper. Tak narodziła się „królowa królowej sportu”

Równo 80 lat temu, 24 maja 1946 roku w Leningradzie, przyszła na świat Irena Szewińska – kobieta, która na zawsze odmieniła oblicze polskiego sportu. Jej kariera zaczęła się od zupełnie niepozornego biegu na szkolnym boisku. Jak to się stało, że o losach przyszłej zadecydował czysty przypadek?
Irena Szewińska, źródło: PAP
  • Irena Szewińska, urodzona 24 maja 1946 roku w Leningradzie, rozpoczęła swoją sportową karierę przypadkowo podczas szkolnego biegu w Warszawie, co zapoczątkowało jej niezwykłą lekkoatletyczną drogę.
  • Była jedyną lekkoatletką na świecie, która ustanawiała rekordy świata na 100, 200 i 400 metrów, zdobywając łącznie siedem medali olimpijskich i zostając uznaną za najlepszą sportsmenkę globu w 1974 roku.

Przypadek, który zmienił wszystko

Irena Szewińska (urodzona jako Irena Kirszenstein) przyszła na świat w Leningradzie, jednak już jako dziecko zamieszkała z rodziną w Warszawie. To właśnie tam, na stadionie warszawskiej Agrykoli, zaczęła się jej niezwykła lekkoatletyczna odyseja.

Wiosną 1961 roku, podczas zwykłego sprawdzianu na lekcji wychowania fizycznego, nauczycielka Liliana Bucholc przecierała oczy ze zdumienia. Czas, jaki nastoletnia Irena uzyskała w biegu na krótkim dystansie, był tak niewiarygodny, że nauczycielka... kazała jej biec jeszcze raz, podejrzewając awarię stopera. Stoper był jednak sprawny, a to przypadkowe odkrycie otworzyło dziewczynie drzwi do wielkiego świata.

Zobacz także
Stanisława na olimpiadach biła rekordy świata. Prawda o jej płci wyszła na jaw po śmierci
Stanisława Walasiewicz była polską olimpijką, która wielokrotnie sięgała po medale i biła rekordy świata. Jej specjalnością były biegi sprinterskie. Na podium stawała też w sztafecie i w skoku w dal. Dopiero po jej śmierci wyszło na jaw, że była…

Od szkolnego boiska na olimpijskie podia

Jako 14-latka Irena trafiła pod skrzydła trenera Jana Kopyto w stołecznej Polonii. Jej tytaniczna praca i wrodzony talent natychmiast przyniosły efekty. Choć przed samymi Igrzyskami Olimpijskimi w Tokio (1964) zmagała się z groźną kontuzją, jako zaledwie 18-latka wywalczyła tam aż trzy medale.

To był zaledwie przedsmak. Szewińska zapisała się w historii jako jedyna lekkoatletka na świecie, która pobijała rekordy globu na wszystkich trzech dystansach sprinterskich: 100, 200 oraz 400 metrów. Na bieżni nie miała sobie równych.

Wyzwania, hejt i wielkie triumfy

Droga na szczyt nie była jednak usłana różami. Pod koniec lat 60., po wyjściu za mąż za Janusza Szewińskiego, sportsmenka musiała zmierzyć się z brutalną rzeczywistością – nagonką antysemicką sterowaną przez ówczesne władze i media.

Wiele osób na jej miejscu wycofałoby się ze sportu, ale Szewińska odpowiedziała w najlepszy możliwy sposób: na bieżni. Jej niezłomność doprowadziła ją do roku 1974, kiedy to została oficjalnie uznana za najlepszą sportsmenkę globu. Pokazała, że prawdziwej klasy i talentu nie da się uciszyć żadną polityczną propagandą.

Zobacz także
Najszybsza kobieta świata, której „test płci” zniszczył karierę. Tragiczna historia Polki
W kontekście tegorocznych Igrzysk Olimpijskich w Paryżu pojawia się wiele fałszywych informacji podważających tożsamość płciową niektórych zawodniczek. W historii polskich olimpijek również można znaleźć historie sportowczyń,...

Dziedzictwo  „królowej królowej sportu”

Irena Szewińska, zdobywając siedem medali, jest najbardziej utytułowaną polską olimpijką pod względem liczby zdobytych krążków. W historycznym rankingu zajmuje drugą pozycję, ustępując jedynie Robertowi Korzeniowskiemu, który cztery razy zdobył złoto na igrzyskach olimpijskich.

Sportsmenka wielokrotnie biła rekordy Polski i świata. Jej najlepszym występem uznaje się finał biegu na 400 m w Montrealu, gdzie czasem 49,29 sek. pobiła swój rekord świata i zdobyła złoty medal olimpijski. Ten wynik był rekordem Polski przez prawie 50 lat, aż w 2024 roku Natalia Kaczmarek, mistrzyni olimpijska z Tokio, poprawiła go, przebiegając dystans poniżej 49 sekund.

Irena Szewińska zakończyła karierę w 1980 roku, ale z lekkoatletyką nie rozstała się nigdy, działając prężnie w strukturach MKOl-u. Była nazywana „królową królowej sportu” ze względu na jej niezwykłe osiągnięcia w lekkoatletyce, która często jest określana jako „królowa sportu”. Za swoje zasługi została uhonorowana najwyższym polskim odznaczeniem – Orderem Orła Białego. Zmarła w 2018 roku w wyniku choroby nowotworowej.

Zobacz także
„Olimpiada” czy „Igrzyska Olimpijskie”? Językoznawcy rozwiewają wątpliwości
Zbliżają się Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026, a wraz z nimi powraca odwieczny językowy dylemat: „olimpiada” czy „igrzyska olimpijskie”? Eksperci językowi uspokajają – obie formy są poprawne, choć mają nieco inne zastosowania. Sprawdziliśmy, co na…
Czytaj dalej: