Szóstka z Southampton, czyli szkodliwe barwniki
Barwniki naturalne, takie jak betanina, kurkuma, antocyjany, flawonoidy czy karotenoidy, są nie tylko nieszkodliwe, ale wręcz mogą pozytywnie wpływać na zdrowie. Ich obecność w żywności nie budzi żadnych zastrzeżeń. Problem pojawia się, gdy producenci coraz częściej sięgają po tańsze i bardziej intensywne w kolorze barwniki syntetyczne.
Historia barwienia żywności sięga starożytności – już w Rzymie i Egipcie stosowano naturalne składniki, by nadać potrawom atrakcyjny wygląd. Z czasem, wraz z rozwojem chemii, do żywności zaczęto dodawać substancje takie jak siarczan miedzi, ołów czy siarczek rtęci. Na szczęście prawo zaczęło regulować te praktyki, a obecnie w Polsce dopuszczonych jest 42 barwników spożywczych, z jasno określonymi limitami dla poszczególnych kategorii produktów.
„Szóstka z Southampton” – co to za barwniki?
Nie każdy słyszał o „szóstce z Southampton”, ale warto poznać tę nazwę. To grupa sześciu syntetycznych barwników, które według badań przeprowadzonych w 2007 roku na Uniwersytecie w Southampton mogą negatywnie wpływać na zdrowie i rozwój dzieci. Barwniki te mogą powodować nadpobudliwość, trudności z koncentracją oraz reakcje alergiczne, zwłaszcza w połączeniu z benzoesanem sodu (E 211), często obecnym w produktach spożywczych.
W efekcie badań, na opakowaniach produktów zawierających te barwniki pojawiła się specjalna informacja: „może mieć szkodliwy wpływ na aktywność i skupienie u dzieci”.
Gdzie można znaleźć szkodliwe barwniki?
Syntetyczne barwniki z „szóstki z Southampton” najczęściej występują w słodyczach, galaretkach, syropach, napojach, sztucznych miodach, ciastach w proszku czy marmoladach. Lista produktów, w których mogą się pojawić, jest jednak znacznie dłuższa. Dlatego tak ważne jest, by dokładnie czytać etykiety i świadomie wybierać to, co trafia na nasz stół.
Warto pamiętać, że choć niektóre dodatki do żywności, jak konserwanty w wędlinach, mają swoje uzasadnienie, to dodawanie barwników syntetycznych często służy jedynie poprawie wyglądu produktu i przyciągnięciu uwagi klienta. Nie ma to jednak żadnego uzasadnienia zdrowotnego.
Jak unikać szkodliwych barwników?
Jednym ze sposobów na uniknięcie szkodliwych barwników jest wybór słodyczy i produktów z certyfikatem ekologicznym. Produkty ekologiczne nie zawierają syntetycznych dodatków, co daje większą pewność, że są bezpieczne dla zdrowia, zwłaszcza dzieci. Choć ich cena jest wyższa, może to być dodatkową motywacją, by ograniczyć ilość słodyczy w diecie najmłodszych.
Podsumowując – czytajmy etykiety, wybierajmy świadomie i dbajmy o zdrowie swoje oraz naszych dzieci.
źródło: czytamyetykiety.pl
- To koniec tej marki w Biedronce? Sieć wypowiada umowę sprzedaży
- Ograniczasz słodycze? To przestań! Przełomowe odkrycie naukowców
- Słodki, zdrowy i bezpieczny nawet dla dzieci. Roślina, którą Polacy wciąż ignorują
- Co jeść zamiast słodyczy? Kilogramy polecą w dół
- Co zamiast słodyczy? Przekąska lepsza niż ciastka i batoniki!

