Wyspa na Bałtyku sprzedana za cenę kawalerki. Właściciel ujawnia swoje plany

Ostervilm, opuszczona, sztuczna wyspa na Bałtyku, która przez dekady służyła jako tajna stacja wojskowa NRD, znalazła nowego właściciela. Austriacki przedsiębiorca kupił ją na aukcji za 60 tys. euro, choć nigdy wcześniej nie postawił tam stopy.
Fot. AlexEngel, źródło: Shutterstock
  • Opuszczona sztuczna wyspa Ostervilm na Bałtyku, dawniej tajna stacja wojskowa NRD, została sprzedana na aukcji za 60 tys. euro austriackiemu przedsiębiorcy Oliverowi Pesendorferowi.
  • Wyspa powstała w 1954 r. jako stacja demagnetyzacyjna dla okrętów wojskowych.
  • Po zjednoczeniu Niemiec Ostervilm popadła w ruinę.
  • Nowy właściciel planuje przekształcić wyspę w miejsce wydarzeń kulturalnych.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM

Wyspa Ostervilm na Bałtyku - sprzedana

Na wodach Zatoki Greifswaldzkiej, kilka kilometrów od wyspy Rugia, od lat stoi nietypowa konstrukcja – sztuczna wyspa Ostervilm. To właśnie ten opuszczony obiekt stał się w ostatnich tygodniach bohaterem licznych doniesień medialnych. 4 czerwca 2026 r. zakończyła się aukcja, podczas której wyspa została sprzedana za 60 tys. euro. Zwycięzcą okazał się Oliver Pesendorfer, szef austriackiej firmy McCube, specjalizującej się w budowie domów modułowych.

Wyspa-Ostervilm
źródło: Wyspa Ostervilm ,fot. Shutterstock/Werner Spremberg

Historia wyspy Ostervilm

Wyspa powstała w 1954 r. jako element infrastruktury wojskowej Narodowej Armii Ludowej NRD. Służyła jako stacja demagnetyzacyjna – miejsce, gdzie okręty wojskowe neutralizowały swoje pola magnetyczne, aby chronić się przed minami i torpedami. Budowla wzniesiona na 600 palach, o powierzchni użytkowej 250 m², przez wiele lat była strefą zamkniętą.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Chcesz te wakacje spędzić nad Bałtykiem? W tym roku mało kto wejdzie do wody!

Po zjednoczeniu Niemiec wyspa straciła swoją pierwotną funkcję i zaczęła popadać w ruinę, przyciągając uwagę amatorów opuszczonych miejsc i miłośników historii zimnej wojny.

Post on Instagram

Licytacja wyspy na Bałtyku

Zorganizowana przez niemiecką firmę  aukcja specjalizująca się w sprzedaży nietypowych nieruchomości wzbudziła ogromne zainteresowanie. Minimalna cena wywoławcza wynosiła 39 tys. euro, ale ostatecznie po 20 złożonych ofertach wyspa została sprzedana za 60 tys. euro. Przedstawiciele domu aukcyjnego podkreślają, że telefonów od potencjalnych nabywców było kilkaset.

Co ciekawe, sam Pesendorfer przyznał, że kupił wyspę „w ciemno” – ze względu na zły stan techniczny nie było możliwości wcześniejszego obejrzenia obiektu.

Zobacz także
Takich plaż nad Bałtykiem jest coraz mniej. Oto ukryta perełka
W poszukiwaniu idealnego miejsca na wypoczynek nad polskim morzem, gdzie brak jest komercyjnego zgiełku, a natura pozostaje nietknięta, warto zwrócić uwagę na mało znane, ale wyjątkowo malownicze miejsce. Mowa o plaży znajdującej się na...

Co dalej z wyspą Ostervilm?

Nowy właściciel w rozmowach z mediami zdradził, że rozważa przekształcenie Ostervilm w miejsce organizacji wydarzeń kulturalnych, wesel czy innych eventów. Zdaje sobie sprawę, że rewitalizacja obiektu może pochłonąć od kilkuset tysięcy do nawet kilku milionów euro, ale nie wyklucza, że wyspa stanie się unikatową atrakcją regionu. Przyszłe prace mają być konsultowane z poprzednim właścicielem, który planował już wcześniej adaptację obiektu.

Źródło: Onet, Wprost, Interia

Czytaj dalej: