Piotr Polk opowiedział o jednym z najtrudniejszych momentów w życiu
Piotr Polk jest aktywny zawodowo od lat. Wszechstronnie utalentowany aktor może pochwalić się bogatym dorobkiem zawodowym. Ma na swoim koncie dziesiątki rozmaitych ról teatralnych, filmowych i telewizyjnych. „Ojciec Mateusz”, „Lekarze” czy „Codzienna 2 m. 3” to zaledwie kilka z nich, a wkrótce widzowie będą mogli zobaczyć go w nowej produkcji Polsatu „Zdrada”.
64-latek należy do grona artystów, którzy strzegą prywatności. Jednak ostatnio zdecydował się na osobiste wyznanie. W rozmowie z Filipem Borowiakiem wrócił do tematu choroby. Aktor przyznał, że to trudne doświadczenie całkowicie zmieniło jego podejście do życia.
Każda osoba, którą dotknęła jakakolwiek choroba, z której się wychodzi, rysuje życie od nowa, zupełnie innymi kredkami
– wyznał Polk.
Dla aktora przeszczep nerki okazał się momentem przełomowym, który pozwolił mu ponownie cieszyć się codziennością.
CZYTAJ TAKŻE: Marta Wierzbicka usłyszała diagnozę. Gwiazda „Na Wspólnej” poinformowała fanów o chorobie: „już wiem, co się ze mną dzieje”
Na co choruje Piotr Polk? Szczere wyznanie gwiazdy „Ojca Mateusza”
W wywiadzie Polk szczerze opowiedział o chorobie nerek i przeszczepie. Aktor nie ukrywa, że okres leczenia był dla niego niezwykle trudny i wymagał zmiany priorytetów. Przyznał, że dzięki operacji otrzymał szansę na normalne funkcjonowanie i powrót do pracy.
Dostałem drugie życie
– podsumował.
Piotr Polk jest po przeszczepie nerki: „przestrzegano mnie, żebym nie oznajmiał światu, że chorowałem”
Polk ujawnił, że odradzano mu publiczne opowiadanie o chorobie. „Przestrzegano mnie, żebym nie oznajmiał światu, że chorowałem, że jestem po przeszczepie nerki. Że producenci będą na mnie patrzyli jak na aktora, który wymaga więcej atencji: a nuż się źle poczuje, a nuż trzeba będzie go ubezpieczyć” – wspominał aktor.
Kilka miesięcy temu w rozmowie w podcaście RMF FM „Co u nich słychać?” Kuby Śliwińskiego, Piotr Polk powiedział wprost:
Postanowiłem opowiedzieć o swojej chorobie i opowiedzieć to, co się wydarzyło w moim życiu i zdrowiu. Wiele osób mnie przestrzegało, żebym tego nie robił, bo będę postrzegany jako człowiek w jakiś sposób ułomny, niezdolny do wykonania jakichś zadań. Też niepewny, jeśli chodzi o przyszłość, w której można zawierzyć jakieś zadanie, bo a nuż się znowu rozchoruje albo znowu źle poczuje? Dostanie ciśnienia albo coś tam...
Dziś, mimo tych ostrzeżeń, otwarcie mówi o swoich doświadczeniach, by wesprzeć innych ludzi, którzy zmagają się z podobnymi problemami. „Jestem po przeszczepie, pracuję nadal tak samo intensywnie. Chciałem ludziom pokazać, przestrzec ich i naprowadzić. Trzeba walczyć, trzeba dbać o siebie” – podkreślił. Po udzieleniu wywiadów otrzymał aż 70 tysięcy prywatnych wiadomości od osób, które również mierzą się z chorobą.
Post on Instagram
CZYTAJ TAKŻE: Po 18 latach podjęto decyzję ws. „Ojca Mateusza”. To oficjalne
