Łatwogang i Bedoes wydali oświadczenie po zbiórce. Na co pójdą pieniądze?

Dziewięć dni transmisji na żywo, kilkadziesiąt zaproszonych gwiazd, jeden cel – zebranie środków dla podopiecznych fundacji Cancer Fighters. Teraz głos zabrali ci, od których wszystko się zaczęło: Bedoes i Łatwogang. W oświadczeniu przekazali, co dalej wydarzy się z zebranymi pieniędzmi. Zwrócili się też ze specjalną prośbą.
Łatwogang i Bedoes wydali oświadczenie po zbiórce. Zwrócili się z prośbą, fot. YouTube

Na chore dzieci zebrano ponad 250 milionów złotych

Cała Polska żyje dziś tym, co działo się przez ostatnie dziewięć dni. Spontaniczna akcja Łatwoganga zaczęła się niewinnie – słuchanie w zapętleniu utworu „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)” nagranego przez Bedoesa i Maję, podopieczną fundacji Cancer Fighters. Dodatkowo założenie zbiórki na rzecz dzieci zmagających się z nowotworami. Kiedy licznik przekraczał setki tysięcy złotych, influencer już był mocno zaskoczony.

Ostatnie dni transmisji notowały ponad milion oglądających, a licznik wpłat pędził. Warszawską kawalerkę odwiedzały kolejne znane gwiazdy, by jeszcze bardziej wypromować inicjatywę. Efekt? Po dziewięciu dniach zebrano ponad 250 milionów złotych, z czego ostateczna kwota nie jest jeszcze znana.

Oświadczenie Bedoesa i Łatwoganga

27 kwietnia, kiedy emocje nieco już opadły, Bedoes i Łatwogang wydali oświadczenie. W pierwszej kolejności podziękowali wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób dołożyli swoją cegiełkę do szlachetnej inicjatywy. Jednocześnie zaznaczyli, że nie chcą z tego powodu przyjmować żadnych gratulacji czy wyróżnień:

To jest wspólne dzieło nas wszystkich i to my gratulujemy Wam tego, co zrobiliście dla dzieciaków i jak poruszyliście cały kraj. Nie przyjmujemy również żadnych orderów za zasługi, zamiast tego prosimy o przyznawanie ich pielęgniarzom, pielęgniarkom, lekarzom i lekarkom, którzy muszą walczyć codziennie.

Bedoes i Łatwogang zapewnili, że od teraz nie będą też przyjmować żadnych ofert współprac od firm, które chciałyby wybić się na skoku popularności.

Czytaj także: Zbiórka Łatwoganga. Kożuchowska odtworzyła scenę z kartonami z „M jak miłość”

„Nie obraźcie się…”

W oświadczeniu jasno napisano, że prawdziwa praca dopiero się zaczyna. Bedoes i Łatwogang chcą dopilnować, aby potężna suma została uczciwie i jak najlepiej spożytkowana:

Siadamy razem z fundacją, żeby dopilnować tego, żeby każda złotówka została rozdysponowana zgodnie z przeznaczeniem i tworzenie płyty z podopiecznymi, z której cały zysk pójdzie na zbiórkę.

Organizatorzy akcji przekazali też, że nie będą teraz pokazywać się w mediach:

Nie obraźcie się za brak naszej obecności w mediach, tu po prostu nie chodzi o nas. Chodzi o dzieci i wszystkich, którzy nie mają wyboru i muszą walczyć.

Czarzasty odpowiedział na apel

W oświadczeniu Bedoes i Łatwogang jeszcze raz podnieśli apel: uczynienie 26 kwietnia dniem walki z rakiem. W poniedziałek do sprawy odniósł się Włodzimierz Czarzasty. Marszałek przekazał, że popiera inicjatywę, a Kancelaria Sejmu jest już w kontakcie z fundacją:

Jeżeli zdecydują się na taką drogę, chętnie pomożemy. Jeżeli nie, nie będziemy tej sprawy ruszali, bo to nie jest sprawa polityczna. Odcinam politykę jakąkolwiek od tej sprawy.

Wciąż można wesprzeć zbiórkę na podopiecznych fundacji Cancer Fighters.