Eurowizja. Polskie jury i 12 punktów dla Izraela
W sieci zawrzało jeszcze w trakcie Eurowizji po tym, jak ogłoszono najwyższą notę (12 punktów) od polskiego jury dla Izraela. Wiele osób zwracało uwagę na kontrowersje związane z udziałem kraju w konkursie. Tuż po ogłoszeniu nazwisk jury fani zasypali media społecznościowe negatywnymi komentarzami – część ekspertów zablokowała możliwość dodawania kolejnych lub zmieniła ustawienia prywatności kont, by osoby z zewnątrz nie mogły ingerować w posty.
Spłynęły już pierwsze oficjalne oświadczenia. Management Viki Gabor podkreślił chociażby, że Eurowizja jest świętem muzyki, a nie polityki.
Jasiek Piwowarczyk: „taki jest system”
Swój punkt widzenia w rozmowie z RMF FM przedstawił inny członek jury, Jasiek Piwowarczyk. Zwycięzca „The Voice of Poland” podkreślił, że każdy juror głosował samodzielnie i w tajemnicy przed innymi. Na specjalnych kartach przyznawali oni miejsca poszczególnym reprezentantom od pierwszego do dwudziestego czwartego – z wyłączeniem Polski. Później wyniki zlicza system eurowizyjny:
Po zliczeniu tych punktów przez system jury otrzymuje werdykt, z którym już nie ma dyskusji. My do końca nie wiemy, jaki jest ostateczny rezultat. Przez niektórych może być to uznane za kontrowersyjne, ale taki jest system.
Wokalista mówił dalej:
„Tu wchodzi rachunek prawdopodobieństwa. Jest możliwe, że ktoś dał jeden kraj w ścisłej czołówce, a reszta jury była bardzo na nie. I właśnie ten kraj ostatecznie może zająć to pierwsze miejsce, bo wszystkie punkty są sumowane. Od jeden do dwadzieścia cztery”.
Jak wyglądało głosowanie polskiego jury?
Jasiek Piwowarczyk tłumaczy kontrowersyjny wynik jury algorytmem zliczania punktów przez EBU. Podkreślił, że każdy juror głosował indywidualnie i nie ma mowy o „wspólnej decyzji”. To prawda – na oficjalnej stronie Eurowizji znajdziemy wyszczególnione wyniki ze wskazaniem, że każda osoba z jury miała własny ranking. Są oni oznaczeni jako „juror A”, „juror B”, „juror C”, itd., aż do jurora G.
Aż pięcioro z siedmiorga jurorów umieściło Izrael w swoim „top5”, szósty juror przyznał reprezentantowi tego kraju siódmą lokatę. Wyraźnie wyłamała się jedna osoba, która umieściła Noama Bettana na ostatnim, dwudziestym czwartym miejscu.

Głosowanie polskiego jury na Izrael, fot. eurovision.com
