Odszedł twórca uwielbianych hitów. Miał tylko 52 lata
Jeff Lowell rozpoczął swoją przygodę z telewizją w połowie lat 90. XX wieku, pisząc scenariusze do takich seriali jak „George Carlin Show”, „Bless This House” czy „Drew Carey Show”. Szybko zyskał uznanie jako autor i producent, pracując przy sitcomach: „Cybill”, „Spin City”, „Sports Night”, „Ja cię zastrzelę!” oraz „Common Law”. Jego talent do tworzenia błyskotliwych dialogów i nietuzinkowych postaci sprawił, że stał się jednym z najbardziej rozchwytywanych scenarzystów komediowych w branży.
Pracował przy gigantycznych hitach komediowych. Świat filmu wstrząśnięty nagłą śmiercią
W 2014 roku ABC zdecydowało się na realizację pilota na podstawie scenariusza Jeffa Lowella – „Miłość na Manhattanie”. Serial, w którym główne role zagrali Jake McDorman i Lio Tipton, doczekał się jednego sezonu. Lowell był scenarzystą i producentem „Dwóch i pół” czy producentem wykonawczym „The Jim Gaffigan Show” oraz „The Ranch” na Netflixie. Ostatnim jego wielkim projektem była komedia „The Crew” („Mechanicy”) z Kevinem Jamesem w roli głównej, gdzie pełnił funkcję showrunnera i producenta wykonawczego.
Napisał także scenariusz m.in. do filmu „John Tucker musi odejść” z 2006 roku, a komedię „Nawiedzona narzeczona” nie tylko napisał, ale i wyreżyserował. Współtworzył także scenariusz do „Hotel dla psów” oraz wyprodukował film „Gramy u siebie” z Taylorem Lautnerem i Kevinem Jamesem.
Zmarł po krótkiej chorobie. Nie żyje legendarny scenarzysta uwielbianych seriali
Jak przekazał portal Deadline, Jeff Lowell odszedł po krótkiej chorobie. Pozostawił po sobie żonę i dwójkę dzieci. Informacja o śmierci scenarzysty została podana do publicznej wiadomości dopiero teraz, choć do tragedii doszło 24 sierpnia. Świat filmu i telewizji stracił jednego z najbardziej kreatywnych twórców ostatnich dekad.
- Nie żyje uczestniczka „The Voice Senior”. „Zapamiętamy Ninę zawsze uśmiechniętą”
- „Odeszłaś od nas o wiele za wcześnie”. Miała tylko 22 lata. Miss Austrii nie żyje
- Nie żyje gwiazda tureckich seriali. Partnerka znalazła go martwego w fotelu
- „Straciłam matkę, wzór do naśladowania i powierniczkę”. Nie żyje ceniona reżyserka. Zginęła, kręcąc swój ostatni film
- Pogrzeb Jana Frycza. Janda i Englert poruszająco o aktorze
