Kim był Janosch?
Horst Eckert, znany szerzej jako Janosch, urodził się w 1931 r. w Hindenburgu, czyli dzisiejszym Zabrzu. Wczesne lata życia upłynęły mu w śląskich familokach. Po zakończeniu II wojny światowej, jak wielu mieszkańców regionu, wraz z rodziną wyjechał do Niemiec Zachodnich. To tam rozpoczął swoją artystyczną drogę – początkowo pracował w przemyśle tekstylnym, próbował sił na studiach artystycznych, by w końcu poświęcić się twórczości literackiej i ilustratorskiej.
Międzynarodowy rozgłos przyniosła mu wydana w 1978 r. książka „Ach, jak cudowna jest Panama”. Przygody Tygryska i Misia, pełne ciepła, humoru i prostych życiowych mądrości, podbiły serca czytelników w ponad 40 krajach. Książka stała się bestsellerem, a jej nakład przekroczył 2 mln egzemplarzy. W sumie Janosch napisał i zilustrował ponad 150 książek, zarówno dla dzieci, jak i dorosłych.

Jego twórczość nie ograniczała się wyłącznie do literatury najmłodszych. W powieściach dla dorosłych, takich jak „Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny”, wracał do śląskich wspomnień, nie stroniąc od trudnych tematów – biedy, przemocy, skomplikowanych ludzkich losów. Jego książki były tłumaczone na kilkadziesiąt języków i doczekały się licznych adaptacji teatralnych.
„Czuję się coraz bardziej Polakiem i Ślązakiem”
Mimo że większość życia Janosch spędził poza Polską, nigdy nie zapomniał o swoim śląskim pochodzeniu. W 2007 r. odwiedził Zabrze, a jedno z tamtejszych przedszkoli otrzymało jego imię. W 2011 r. uhonorowano go tytułem Honorowego Obywatela Zabrza, co – jak sam przyznał – było dla niego wyjątkowo ważnym wyróżnieniem.
To jedyna nagroda, którą chętnie przyjąłem, bo zawsze odczuwam tęsknotę za ojczyzną. Po takiej nagrodzie czuję się coraz bardziej Polakiem i Ślązakiem - miał wówczas powiedzieć.

Od lat 80. Janosch mieszkał na Teneryfie, gdzie tworzył z dala od medialnego zgiełku. Pozostawił po sobie bogaty dorobek literacki i artystyczny, a jego postaci – Tygrysek, Miś czy Tygryskowa Kaczka – na stałe zapisały się w kulturze popularnej i sercach czytelników. Zabrzańska rzeźba przedstawiająca Tygryska i Misia przypomina o śląskich korzeniach artysty, który z prostych historii uczynił uniwersalne opowieści o przyjaźni i poszukiwaniu szczęścia.
Źródło: Onet, TVP, miastozabrze.pl
- Nie żyje fryzjer gwiazd. Czesał Madonnę i księżną Dianę
- Wyszła z domu i już nie wróciła. Gwiazda światowego megahitu odebrała sobie życie
- Polski muzyk zmarł za granicą. Rodzina błaga o pomoc
- Nie żyje wokalista Love Affair. To on śpiewał „Everlasting Love”
- Nie żyje legenda polskiego metalu. Padła prośba o „powstrzymanie się od pytań”

