Pięć lat temu u Anity Lipnickiej zdiagnozowano nowotwór ślinianek. Jednak przez te lata stroniła od wywiadów na temat jej stanu zdrowia. W mediach przewijały się tylko krótkie informacje o kolejnych operacjach piosenkarki. Artystka po kilku latach walki z nowotworem zdecydowała się udzielić wywiadu na ten temat.
„Po operacji wróciłam do domu, jakby nigdy nic się nie wydarzyło. Jedyne, co mnie martwiło, to myśl, że jeślibym zniknęła, mojemu dziecku zabrakłoby mamy. Nie myślałam, że zabraknie mnie dla życia albo zabraknie życia mi. Jestem gotowa odejść w każdej chwili. W sensie metafizycznym i dosłownym” – wyznała Anita Lipnicka dla magazynu „Viva”.
Czytaj dalej:
- Nikt nie dawał jej szans. Softrockowa ballada z lat 70. stała się jedną z „najlepszych piosenek wszech czasów”
- To „najlepsza piosenka wszech czasów”. Trwa aż 8 minut!
- Hubert. wraca po roku ciszy. Co oznacza jego nowa „bursztynowa era”?
- Planował wielki powrót do Polski. Tragiczny wypadek przekreślił wszystko
- Pamiętasz „Footloose”? 42 lata temu ta piosenka zdefiniowała taneczną rewolucję