Piotrowi Stramowskiemu i Aleksandrze Popławskiej przypadły role kochanków. Sceny, które mieli odegrać, ociekały namiętnością. Nic w tym dziwnego, że krążyły plotki o tym, że żona aktorka - Katarzyna Warnke, była zazdrosna o męża na planie. Zwłaszcza, że odgrywany przez Stramowskiego gangster był po uszy zakochany w filmowej "Siekierce". Okazuje się, że aktor po każdej gorącej scenie miał pewien nawyk. O tym, co robił Piotr Stramowski powiedziała serwisowi Party - Aleksandra Popławska.
"Piotrek zawsze po scenie dzwonił do Kasi" – zdradziła aktorka serwisowi i dodała, że Stramowski pod tym względem "był bardzo lojalny, wierny i widać, że bardzo Kasię kocha".
Popławska wyznała też, że sceny, które miała odegrać w "Kobietach mafii" były dla niej wymagające, a także "były odważne, były takie bez żadnych ograniczeń". Aktorka zapytana o to, czy znała wcześniej swojego filmowego partnera, przyznała, że nie. Spotkała się za to z jego żoną, bo już wcześniej współpracowała z Warnke na deskach teatru.
- Zdobył 5 Oscarów, w tym za najlepszy film. Gwiazda o mało nie ucierpiała na planie
- Pierwsze recenzje prequela „Igrzysk śmierci”. Krytycy zachwyceni rolą Josepha Zady
- Wbrew pozorom to nie „Szeregowiec Ryan”! Oto najlepszy film 1998 roku. „Niesamowicie wysoki poziom”
- Zdetronizował Bena Afflecka i stał się numerem 1! Ten film na faktach wywołuje ciarki
- Niewielu pamięta o tym filmie z 1958 roku! Przepowiedział tragiczny koniec legendarnej gwiazdy?