„Mam takie niepokojące przeczucie… już od dłuższego czasu chodzi to za mną, że niekoniecznie w Polsce, niekoniecznie w Europie, ale na świecie może zacząć coś się źle dziać, w sensie poważnym już. To poczucie miałem już, powiedzmy, w styczniu, że przełom kwietnia i maja może być niemiły, niekoniecznie fizycznie, bo może zacząć się coś dziać, że to będzie początek czegoś większego”.
Jasnowidz zauważa również, że największy problem może sprawić konflikt w Syrii: „Jest to beczka prochu, obok której pali się już spory ogień". Dodaje również, że jesteśmy w tym wszystkim w niebezpiecznej pozycji, bowiem znajdujemy się na linii frontu między Rosją, a USA.
Czytaj dalej:
- Czy po wybuchu wojny trzeba dalej spłacać kredyt? Ekspert rozwiewa wątpliwości
- Nie tylko konserwy i woda. To dobrze mieć w plecaku na wypadek sytuacji kryzysowej
- Najsłynniejszy polski jasnowidz ostrzega: czeka nas wielki kryzys
- Znany ukraiński aktor poległ na wojnie. Był operatorem dronów
- Krzysztof Jackowski znów przewiduje przyszłość. Zapowiada III wojnę światową