Koronawirus nie pochodzi z Chin? Nowe fakty ujrzały światło dzienne

Oto czas rozliczeń. Upłynęły dwa lata, odkąd świat zmaga się z pandemią Covid-19. Pierwsze przypadki zakażenia odkryto w Wuhanie, jednak do tej pory zagadką pozostaje fakt, skąd wziął się wirus. W celu wyjaśnienia tej tajemnicy Światowa Organizacja Zdrowia powołała zespół uczonych, którzy przyjrzeli się sprawie, ale napotkali pewne trudności.
fot.shutterstock.com

Co udało się ustalić specjalistom z WHO? 

Światowa Organizacja Zdrowia zleciła zbadanie genezy koronawirusa. Niestety Pekin odrzucił plan śledztwa, sporządzony przez naukowców. Próba dotarcia do prawdy została zażegnana i kontrola w wuhańskim laboratorium się nie ziściła. Jednakże uczeni mają swoje przypuszczenia. Najczęściej słyszaną hipotezą jest ta, jakoby koronawirus miał przejść ze zwierząt na ludzi na targu owoców morza Huanan w Wuhanie. Również brana jest pod uwagę kwestia "ucieczki" patogenu z laboratorium wuhańskiego Instytutu Wirusologii w ośrodku badań nad wirusami nietoperzy.

Teorie chińskich laborantów… zupełnie sprzeczne

Chińskie władze uważają, że koronawirus wcale nie pochodzi z Chin, mimo że właśnie tutaj został po raz pierwszy odnotowany. Natomiast jeśli chodzi o hipotezę wycieku wirusa z chińskiego laboratorium, to azjatyccy zwierzchnicy kategorycznie zaprzeczają temu. Na poparcie swoich słów, wytaczają argument, że najprawdopodobniej Covid-19 przedostał się do Chin za sprawą importowanych mrożonek. Jednocześnie pokazują badania, które mają poświadczać, że koronawirus już wcześniej krążył na świecie, jeszcze nim został wykryty w Wuhanie.  

Prace laboratoryjne w Wuhanie (nieporozumienie)? 

Na początku 2021 roku udało się stworzyć pierwszą, połączoną komisję, w której znaleźli się międzynarodowi badacze z WHO. Jednakże pracowali oni pod kuratelą chińskich naukowców. Z tego względu, wyniki z tego dochodzenia nie dają jednoznacznej odpowiedzi. Za najbardziej racjonalną hipotezę została uznana ta, mówiąca, że wirus przeszedł z nietoperzy na ludzi za pośrednictwem innych zwierząt. Teorię o wycieku Covid-19 z laboratorium wykluczono i przyjęto ją za skrajnie mało prawdopodobną. Po pewnym czasie dotarły słuchy, że praca komisji była niekiedy zakłócana, a Chińczycy utrudniali naukowcom dostęp do niezbędnych danych. W związku z tym, wnioski naukowców z WHO oceniono jako przedwczesne.

Wyciek w laboratorium nie może być wykluczony, dopóki nie ma na to wystarczających dowodów i dopóki te wyniki nie będą otwarcie udostępnione
– zakomunikował Tedros z WHO.

Niespodziewane rezultaty badań za granicami Chin

Ponieważ Chiny nie zgodziły się na ujawnienie kolejnych wyników, dlatego zaczęto prowadzić badania w innych krajach. Tak wykryto u nietoperzy w Laosie wirusa, który jest dość zbliżony do SARS-CoV-2. Jeden z tych patogenów przypomina koronawirusa w 96,8% i nazywa się BANAL-52. Owo śledztwo wykazało, że możliwe jest, aby niektóre cechy Covid-19 zaistniały w sposób naturalny, co rzuca nowe światło na genezę pandemii.

Chiny nie odpowiadają za wybuch pandemii?

Pomimo kolejnych odkryć, wciąż żywa pozostaje kwestia wycieku wirusa z wuhańskiego laboratorium. To sprawa, która najbardziej frapuje badaczy. Tutaj pojawiły się krytyczne głosy wobec działań brytyjskiego zoologa Petera Daszaka, który rzekomo zataił informacje o eksperymentach na temat chorobotwórczości wirusów w Wuhanie. Według uczonych przechowywano 2 tys. próbek zakażonych koronawirusami nietoperzy i tworzono z nich wirusy. Najprawdopodobniej usiłowano określić, w jakim stopniu są groźne dla człowieka. Jednakże żaden z wirusów, opisany przez Daszaka w Wuhanie, nie odpowiada budowie SARS-CoV-2. Nie zmienia to faktu, iż trudno oprzeć się wrażeniu, że chińskie władze celowo utrudniają śledztwa i kompilują prace badaczy, a przy tym, wielokrotnie oraz zdecydowanie odrzucają oskarżenia o przyczynienie się do wybuchu pandemii.

Źródło: PAP

Czytaj też:  

Pierwsza Polka zakażona Omikronem. Warszawa postawiona na równe nogi
Nastolatka z Polski przyleciała do Chin. To tam jednoznacznie potwierdzono u niej zakażenie wariantem Omikron. Polka przebywa w szpitalu, w izolacji - poinformował rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia, Wojciech Andrusiewicz. Jakie są rokowania dla...

Wybrane dla Ciebie

Zobacz także

Reżim rodem z serialu "Squid Game" stał się faktem! Pekin wdrożył rygorystyczne metody
Pierwszy przypadek infekcji podwariantem Omikron BA.2. Czas zakażenia - niepokoi!
Pierwsza Polka zakażona Omikronem. Warszawa postawiona na równe nogi
Mają najsurowsze restrykcje na świecie... Ale ich rozluźnienie przyniosłoby tysiące zakażeń dziennie

Gorący temat

Poszukiwania córki słynnego policjanta. Zaginioną znaleziono na zboczu skały
Kobieta wyszła z domu w niedzielę. W poniedziałek rano znaleziono jej martwego psa i telefon komórkowy. Kilka godzin później służby odnalazły także zaginioną 48-latkę. "Dawała oznaki życia, ale była półprzytomna" - podkreśla włoski dziennik "Corriere della Sera". Szczegóły sprawy przytaczamy poniżej.

Reklama

Najnowsze wpisy

Demi Moore pochwaliła się zadbanym ciałem w bikini. 59-latka postawiła na różowy strój kąpielowy [FOTO]
Znaleziono ciało zawinięte w dywan. Makabryczne wydarzenia w Będzinie
Kayah w Radiu RMF24: "Zaczęłam się w to bawić, kiedy to modne nie było"
Anna Dec została mamą! Dziennikarka pochwaliła się uroczym kadrem ze swoją pociechą [ZDJĘCIE]
Tak wygląda grób Ewy Demarczyk dwa lata po jej śmierci. Partner artystki oburzony [ZDJĘCIE]
GIS: "Nie należy używać produktu wskazanego w komunikacie do kontaktu z żywnością"

Nie przegap

Cichy zabójca Bałtyku. Zasięg "strefy śmierci" coraz bardziej się poszerza
Rossmann szaleje! Takich promocji dawno nie było. Obniżki aż do -60%
Cleo pozuje w biustonoszu. Skąpana w promieniach słońca - zachwyca [FOTO]
Polski olimpijczyk i zwycięzca Tour de Pologne nie żyje
Darmowe produkty w Biedronce. Znów to zrobili! Sieć rozdaje gratisy
Wybuch na Słońcu. W stronę Ziemi zmierza chmura plazmy

Reklama