Odkąd Anna i Robert Lewandowscy ogłosili, że spodziewają się pierwszego dziecka, w mediach nie brakuje plotek i spekulacji na temat jego płci, imienia – a od kilku dni również na temat daty porodu. Przed ostatnim meczem Roberta Lewandowskiego media plotkarskie donosiły, że to właśnie wtedy piłkarz ma podzielić się ze światem szczęśliwą nowiną. Tak się jednak nie stało, a od tamtej pory domniemane rewelacje na temat ciąży Anny Lewandowskiej zaczęły się tylko mnożyć.
Każdy kolejny post trenerki na Instagramie czy Facebooku jest interpretowany przez osoby doszukujące się w nich jakichkolwiek wskazówek dotyczących dziecka Lewandowskich, a co najważniejsze – odpowiedzi na pytanie, czy Anna Lewandowska urodziła.
Trenerka zmęczona ciągłymi pytaniami o dziecko postanowiła w końcu odnieść się do wszelkich spekulacji. Na swoim Instagramie zamieściła post z hasłem: „Positive mind. Positive vibes. Positive life”, pod którym drukowanymi literami sprecyzowała: „Proszę się nie doszukiwać kolejnego podtekstu! To tylko kolejny post motywacyjny”, zatem wszystko chyba jest już jasne i plotki nie znalazły potwierdzenia w rzeczywistości.
Czytaj dalej:
- Tuż przed meczem Polska-Nigeria Lewandowska znów zabrała głos. Tak komentuje doniesienia o transferze
- Anna Lewandowska doceniona w Hiszpanii. „Zawsze będziesz naszą katalońską królową”
- Lewandowscy bawili się na koncercie światowej gwiazdy. Gdy pokazano ich na telebimie, natychmiast rozległy się okrzyki
- Robert Lewandowski żegna się z Barceloną. Dostanie miliony w nowym klubie, ale zamieszka tam bez rodziny
- Zapłakana Anna Lewandowska z córkami padła w ramiona Roberta. Niezwykłe obrazki z pożegnania w Barcelonie