Sam Neill nie żyje. „Odszedł otoczony przez swoich najbliższych”
Sam Neill, znany aktor z serii „Park Jurajski” czy serialu „Peaky Blinders”, nie żyje. Zmarł 13 lipca w wieku 78 lat. Informacja o śmierci pojawiła się na Instagramie artysty w specjalnym komunikacie. Przekazali ją jego bliscy.
Sam odszedł otoczony przez swoich najbliższych, z godnością, która charakteryzowała go przez całe życie.
„Jego śmierć była nagła i niespodziewana, jednak pocieszeniem jest fakt, że Sam pozostawał wolny od choroby nowotworowej. Rodzina pragnie wyrazić swoją najgłębszą wdzięczność personelowi szpitala St Vincent’s Private Hospital za niezwykłą opiekę, jaką go otoczył. Więcej informacji zostanie przekazanych w późniejszym terminie. Na razie jednak, w imieniu rodziny, prosimy o uszanowanie ich prywatności w tym niezwykle trudnym czasie, gdy mierzą się z niewyobrażalną stratą” - czytamy.
Post on Instagram
Aktor kilka lat temu ujawnił w książce „Did I Ever Tell You This?„ (Czy kiedyś Ci o tym mówiłem?) informację o diagnozie. Chorował na nowotwór krwi. W tym roku - po kilku latach leczenia - poinformował, że w jego ciele „nie ma już raka”.
Sam Neill znany jest przede wszystkim z roli Alana Granta w serii „Park Jurajski”. W swoim dorobku artystycznym miał jednak wiele rozmaitych ról serialowych i filmowych. „Polowanie na Czerwony Październik”, „Merlin”, „Barany”, „Pod wiatr”, „Łowca” czy „Dynastia Tudorów” to zaledwie kilka z produkcji, w których zagrał.
- Nie żyje reżyser „Jak to się robi w Chicago”. Na koncie miał nagrodę BAFTA i nominację do Emmy
- „Ogromny smutek i szok”. Gwiazdy mody i kina opłakują tragiczną śmierć znanej pary
- Nie żyje gwiazda „Wiele hałasu o nic”. Jej córki to także słynne aktorki
- „Odeszły zbyt wcześnie”. Reżyser hitu Disneya żegna zmarłe aktorki we wzruszających słowach
- Jan Frycz odszedł w wieku 72 lat. Jakub Żulczyk żegna legendę polskiego kina
