- Horror „Grzesznicy” w reżyserii Ryana Cooglera może pobić rekord liczby nominacji, który dotychczas dzierżyły takie hity jak „Wszystko o Ewie”, „Titanic” i „La La Land”.
- Media przewidują, że może otrzymać nominacje w najważniejszych kategoriach, w tym najlepszy film, reżyseria, scenariusz, aktor pierwszoplanowy, muzyka, scenografia i montaż.
- Film „Grzesznicy” opowiada o dwóch braciach, którzy wracają do rodzinnego miasteczka na amerykańskim Południu, by otworzyć klub bluesowy. Po zmroku jednak potańcówkę nawiedzą tajemniczy goście.
- Oficjalne ogłoszenie nominacji do Oscarów nastąpi 22 stycznia 2026 roku, a gala odbędzie się 15 marca w Los Angeles.
Rywalizacja o Oscary wzbudza ogromne emocje i oczekiwania. Już teraz branżowe media, w tym prestiżowy portal „Variety”, wskazują, że tegoroczne nominacje mogą przejść do historii. Według najnowszych prognoz, jeden z filmów ma szansę zdobyć aż 15 nominacji, co oznaczałoby pobicie dotychczasowego rekordu, który od lat dzierżą takie tytuły jak „Titanic”, „Wszystko o Ewie” i „La La Land”. Każdy z nich zdobył po 14 nominacji, co do tej pory wydawało się być granicą nie do przekroczenia.
Ten film może pobić oscarowy rekord wszech czasów. Prognozy mówią nawet o 15 nominacjach
Mowa o amerykańskiej produkcji „Grzesznicy” (ang. „Sinners”) w reżyserii Ryana Cooglera, twórcy znanego z takich przebojów jak „Czarna Pantera” i „Creed”. Tym razem Coogler sięga po gatunek przez lata niedoceniany przez Akademię – horror, który umiejętnie łączy z elementami musicalu, dramatu społecznego i historycznego. Produkcja od momentu premiery w 2025 roku nie schodzi z ust krytyków i widzów, a jej sukcesy w box office (prawie 370 mln dolarów przychodu) tylko podsycają emocje wokół Oscarów.
Akcja filmu osadzona jest w dusznej Ameryce z początku lat 30. XX wieku. Bracia bliźniacy Smoke i Stack, chcąc zostawić za sobą burzliwą przeszłość, wracają na rodzinne Południe z zamiarem otwarcia klubu bluesowego dla lokalnej czarnoskórej społeczności. Jednym z muzyków ma być ich młodszy krewny, który obdarzony jest ogromnym talentem. Szybko okazuje się jednak, że miasteczko skrywa coś więcej niż tylko uprzedzenia i niespełnione miłości – skrywa również pradawne zło.
Czytaj więcej: Wyścig po nagrody jeszcze się nie zaczął, a ten film już jest faworytem do Oscara!
W rolach głównych występuje wieloletni współpracownik Cooglera, Michael B. Jordan, który wciela się w obu braci, Smoke’a i Stacka. Na ekranie błyszczą również pozostali członkowie obsady: Hailee Steinfeld, Wunmi Mosaku, Jack O’Connell, Miles Caton, Omar Benson Miller, Li Jun Li, Jayme Lawson oraz Delroy Lindo.
Za wizualną stronę „Grzeszników” odpowiadają weterani z zespołu „Czarnej Pantery”: Autumn Durald Arkapaw (zdjęcia), Ruth E. Carter (kostiumy) i Ludwig Göransson (muzyka).
Czy „Grzesznicy” zdominują nominacje do Oscarów?
Dotychczas żaden film nie przekroczył granicy 14 nominacji do Oscarów. „Grzesznicy” ma realną szansę, by to zmienić. Magazyn „Variety” przewiduje, że produkcja może otrzymać nominacje w najważniejszych kategoriach, takich jak: najlepszy film, reżyseria, aktor pierwszoplanowy, scenariusz oryginalny, muzyka, piosenka, dźwięk, kostiumy, scenografia, montaż, zdjęcia, charakteryzacja, a także w całkowicie nowej kategorii - casting. Dodatkowe szanse na nominacje dają świetne recenzje dla aktorów drugoplanowych oraz efekty specjalne.
Oscary 2026 – nominacje i uroczysta gala
Wśród innych faworytów do nominacji wymienia się jeszcze takie tytuły jak „Jedna bitwa po drugiej”, „Hamnet”, „Frankenstein”, czy „Wielki Marty”.
Głosowanie nad nominacjami rozpoczęło się 12 stycznia, a oficjalne ogłoszenie kandydatów do Oscarów nastąpi 22 stycznia 2026 roku. Sama ceremonia odbędzie się 15 marca w Dolby Theatre w Los Angeles.
- Nie Scarlett Johansson i nie Samuel L. Jackson. Ta aktorka zarobiła najwięcej w historii kina
- To filmowy fenomen tego roku? W polskich kinach jeszcze w tym miesiącu!
- Tego nie pokazano w telewizji. Burza po gali Złotych Globów 2026
- Wygrała Złoty Glob dla najlepszej aktorki. W przemówieniu podziękowała Polakom
- Dwa Oscary, w tym jeden dla De Niro. Ten film zobaczysz w domu



