W tym roku cała Polska mówi o Łatwogangu!
Twórca internetowy Łatwogang ma na swoim koncie liczne sukcesy. Udało mu się nagrać wspólną piosenkę z światowej sławy muzykiem Edem Sheeranem, przejechał rowerem z Polski do Afryki czy nagrał świetnie przyjętą w sieci serię podróżniczą z Jakubem Pateckim i OjWojtkiem, czyli „OWG”.
W ostatnich miesiącach popularność Piotrka wzrosła jeszcze bardziej, a to za sprawą streamów charytatywnych, podczas których zbierane były pieniądze dla pacjentów onkologicznych oraz chłopców chorujących na Dysforię Mięśniową Duchenne’a. Po zakończeniu drugiej zbiórki TikToker zwrócił się do Karola Nawrockiego z prośbą o zajęcie się wsparciem rodzin, w których pojawiły się tak poważne diagnozy jak DMD.
Temat wywołał nieco kontrowersji, a to z uwagi na refundację leku – w Stanach Zjednoczonych środek jest traktowany jako terapia eksperymentalna, a w Unii Europejskiej niedopuszczony do użycia.
28 maja w sieci pojawiło się kolejne oświadczenie Łatwoganga, w którym ten przyznał, że zamieszanie wokół refundacji mocno go zaskoczyło. Zapewnił, że zwrócenie się do rządu wynikało tylko z braku jakichkolwiek innych rozwiązań.
Miałem poczucie, że mamy wybór: albo podanie leku, albo śmierć tych dzieci. Czekanie pięć lat skazuje je na pewną śmierć.
Z jego słów jasno wynikało, że sytuacja zdecydowanie go przerosła. Ogłosił więc, że potrzebuje na jakiś czas odpuścić sobie działalność w sieci. Zapowiedział, że na youtube'owym kanale pojawią się jeszcze dwa materiały.
Szczere wyznanie Łatwoganga. Influencer opublikował materiał z grudnia 2025
Pierwszy ukazał się w sobotę 30 maja i prezentował materiał zarejestrowany 10 grudnia 2025 roku, czyli niedługo po finale serii OWG, przed słynnym dziewięciodniowym streamem.
Czuję, że sobie nie radzę. Tak naprawdę nie radzę sobie cały rok 2025. Mimo że jestem influencerem, zarabiam dużo pieniędzy, wszystko jest teoretycznie dobrze (…) ale jakoś pogubiłem się. (...) Mam problem ze szczęściem. Nie radzę sobie często ostatnio. Mam bałagan w głowie.
Piotrek potwierdził, że od dzieciństwa marzył o byciu influencerem i kiedyś robienie filmów było dla niego całym życiem. A teraz to praca, nie zabawa, co generuje także znacznie większą presję.
Nie radzę sobie po prostu z tym, co się dzieje. Mam za dużo na głowie. Nie jestem sobą w tym wszystkim już.
Zapewnił, że w sferze prywatnej, jeśli chodzi o relacje z dziewczyną, przyjaciółmi czy rodzicami, to wszystko jest w jak najlepszym porządku. Powiedział natomiast, że chciałby zrobić wiele rzeczy i obawia się, że nie jest w stanie temu sprostać:
– Czuję mega presję. Boję się zawieść, boję się nie sprostać temu, co ma się stać. Boję się upaść.
Zapewnił przy tym, że najbardziej chciałby być po prostu szczęśliwy, bo ostatnio nie jest, i dodał, że choć praca influencera zdaje się być najprostszym zawodem, to czasami czuje się wręcz niewdzięczny, że ma w związku z nią takie odczucia.
Ja to nagrywam tyko po to, żeby pokazać, że można wszystko. (…) W tym wszystkim chciałbym zrobić coś dobrego. Chciałbym zrobić coś wielkiego i dam sobie radę
– podsumował, nie wiedząc jeszcze, jak wspaniałe rzeczy wydarzą się kilka miesięcy później.
Podziękował też swoim widzom za obecność i oglądanie jego materiałów. Wspominał też, że wie o tym, że jest dobrym człowiekiem. Na końcu zmontowany został jeszcze fragment z Piorkiem z „obecnych czasów”, na którym chłopak powiedział, że w momentach, gdy nie wierzył w siebie, to jego odbiorcy cały czas wierzyli i chciałby im za to podziękować. – I mam nadzieję, że teraz ktoś będzie mógł uwierzyć w siebie dzięki mnie – dodał wzruszony.
- To oni przejechali Polskę razem z Łatwogangiem. Tak mówią o Piotrku: „To jest po prostu tytan”
- Cel 12 milionów osiągnięty! Łatwogang jedzie na rowerze przez Polskę i zbiera pieniądze dla chorych dzieci
- Łatwogang apelował do Karola Nawrockiego o wsparcie chorych dzieci. Pałac Prezydencki odpowiada
- Łatwogang zawiesza działalność. „Nie chciałem do tego doprowadzić”


