Doda ma dość zachwytów nad występem Stinga. Ostro komentuje sylwestrowy koncert

Występ Stinga podczas „Sylwestra z Dwójką” w Katowicach wywołał ogromne emocje i falę zachwytów wśród widzów. Entuzjazmu fanów nie podziela jednak Doda, która wprost skrytykowała porównywanie zagranicznej gwiazdy do polskich artystów: „Nie porównujcie Stinga, który stoi w czapce, nie rusza się z jednego miejsca, do artystów, którzy dają z siebie 100% więcej”.
fot. Paweł Wrzecion/AKPA

Polscy widzowie rozpływają się nad występem Stinga. Doda nie wytrzymała

Sylwester zorganizowany przez Telewizję Polską pod katowickim Spodkiem zgromadził przed ekranami największą widownię spośród trzech konkurencyjnych koncertów. Na scenie pojawiły się największe gwiazdy polskiej estrady, m.in. Maryla Rodowicz, Doda, Justyna Steczkowska, Michał Wiśniewski czy Kayah. Gościem specjalnym wydarzenia był Sting.

Czytaj więcej: Sting świętował sylwestra w Katowicach

Występ legendarnego muzyka na „Sylwestrze z Dwójką”, utrzymany w minimalistycznej formule – bez rozbudowanego show, choreografii i efektów specjalnych, stał się jednym z najbardziej komentowanych wydarzeń noworocznej nocy. W sieci pojawiły się setki komentarzy zachwyconych prostotą, klasą i minimalizmem brytyjskiego muzyka. Wielu internautów twierdziło, że żaden polski artysta nie dorównał temu, co pokazał były lider The Police.

Doda, która również wystąpiła tego wieczoru, postanowiła zabrać głos w tej sprawie. W transmisji na żywo na Instagramie nie kryła irytacji:

Przestańcie porównywać Stinga, który stoi w czapce, w kurtce, przy dmuchawie, nie rusza się z jednego miejsca, do wszystkich innych artystów, którzy dają z siebie 100% więcej tylko dlatego, bo on jest zza granicy.

Sting zachwycił prostotą, Doda odpowiada ostro: dostać swoją stawkę, wyjść i zaśpiewać

Kilka dni po „Sylwestrze z Dwójką” Doda zabrała głos w sprawie fali komentarzy krytykujących widowiskowe występy polskich artystów i zestawiających je z oszczędnym show Stinga. Wokalistka nie kryła irytacji skalą zachwytów nad zagranicznym artystą i zwróciła uwagę na – jak sama to określiła – utrzymujący się w Polsce od lat „kompleks Zachodu”.

Proszę, nie pierdol*ie mi farmazonów o Stingu. I nie porównujcie polskich artystów do Stinga. Gdzie wręcz bucha w tych komentarzach kompleks Zachodu, który utrzymuje się od co najmniej 20 lat […]. Polscy artyści są tak samo dobrzy, doceniajcie ich, dawajcie im wiatr w skrzydła. Przestańcie się podniecać wszystkim co z Zachodu, bo przyjechałaby artystka, która byłby tylko z innego kraju, w takich samych cekinowych majtkach wbitych w tyłek i już każdy by sikał po nogach ze szczęścia” – nie gryzła się w język Doda.

Zdaniem Dody polscy artyści prezentują równie wysoki poziom co zagraniczne gwiazdy, a publiczność powinna ich częściej doceniać. Piosenkarka podkreślała, że rodzimi artyści często wkładają w swoje koncerty znacznie więcej wysiłku, czasu i pieniędzy, by zapewnić widzom pełnowymiarowe widowisko.

W końcu jest tak, że jest coraz więcej ludzi, którzy chcą dawać show, więc doceniajmy to. Nie podcinajcie im tych skrzydeł. Niech oni chcą robić więcej, bo my nie robimy tego dla siebie. My część swojego wynagrodzenia zostawiamy na to show. […] Moglibyśmy normalnie czuć komfort, stać przy mikrofonie i sobie odśpiewywać, a nie zapieprz*ć w butach antypoślizgowych, łykać śnieg, trząść się zimna w kostiumach, które chcemy, żeby kojarzyły wam się z sylwestrem, z rozrywką, z seksapilem, z zabawą […]. Więc doceniajcie to, że wychodzimy ponad przeciętność, robimy coś więcej dla was, żeby tylko i wyłącznie wam się podobało, żebyście mieli fajne show, żebyście mieli fajnie czym oko nacieszyć, a nie tylko ucho” - mówiła w transmisji live.

I czy mi nie byłoby wygodniej, jakby mi było ciepło, wyszłabym w kurtce, stanęłabym w jednym miejscu przy statywie i nałożyłabym sobie czapkę i po prostu śpiewałabym swoje piosenki? Oczywiście, że tak, ale to nie jestem ja. Ja tak nie umiem, ja tak nie potrafię. Dla mnie to jest wbrew mojej naturze – mówiła z ironią, nawiązując do występu Stinga.

Doda apeluje: „doceniajcie polskich artystów”

Doda nie neguje talentu Stinga. Zaznaczyła, że uznaje talent i pozycję brytyjskiego muzyka, sprzeciwia się jednak wykorzystywaniu jego występu do deprecjonowania rodzimych wykonawców:

Owszem, świetnie śpiewa. Owszem, jest legendą, ale czy to znaczy, że macie obrażać swoich rodaków? Nie – mówiła stanowczo.

Na zakończenie zwróciła jeszcze uwagę na potrzebę różnorodności na scenie:

Artyści są jak przyprawy, […] scena jest jak potrawa – dobra jest dobrze przyprawiona, składa się z różnych smaków. Nie da się całe życie oglądać tylko Stinga, ja bym się zanudziła. Nie da się też całe życie oglądać Dody, bo bym była przebodźcowana […]. Po to są te różne charaktery, charyzmy, osobowości sceniczne, by każdy mógł wybrać coś dla siebie, i by każdy nadawał kolorytu tej scenie.

 

@doda

 

♬ dźwięk oryginalny - Doda

 

Maryla i Steczkowska jak Beyoncé, Cleo jak Lady Gaga. Modowe podobieństwa były wyraźne
„Sylwester z Dwójką” w Katowicach był jednym z największych muzycznych wydarzeń kończących 2025 rok. Na scenie TVP pojawiły się największe gwiazdy polskiej estrady, które nie tylko zachwyciły występami, ale i efektownymi i...

Czytaj dalej: