Najpiękniejsza oscarowa ballada w dziejach kina. Producenci chcieli ją wyciąć, 59 lat temu zachwyciła świat

Miał być wielki hit, a niemal doszło do katastrofy. Kultowa ballada, która 59 lat temu zgarnęła Oscara dla najlepszej piosenki, była o włos od wycięcia z montażu. Dziś trudno wyobrazić sobie historię kina bez tego utworu, ale kulisy jego powstania skrywają tajemnicę, która do dziś zadziwia.
Największa pomyłka w historii Oscarów? Ten hit z 1966 roku niemal trafił do kosza, dziś zna go każdy, fot. Anwar Hussein/PAP

Najważniejsze informacje:

  • Piosenka „Born Free” niemal nie znalazła się w filmie, mimo że później zdobyła Oscara.
  • Twórcy piosenki musieli przekonać producentów, że uniwersalny temat wolności jest ważniejszy niż dosłowne nawiązania.
  • Film i piosenka opowiadają historię prawdziwej lwicy, Elsy, wychowanej przez Joy i George’a Adamsonów w Kenii.

Ballada, która mogła nie zaistnieć

Nie każdy producent filmowy potrafi przewidzieć, co stanie się światowym przebojem. Przykładem jest historia tytułowej piosenki z filmu „Born Free” z 1966 roku (polski tytuł to„Elza z afrykańskiego buszu”). Utwór napisany przez Johna Barry’ego i Dona Blacka, a zaśpiewany przez Matta Monro, niemal został wycięty z filmu.

Słowa piosenki nie wspominają bezpośrednio o lwach, lecz odwołują się do uniwersalnego pragnienia wolności. To właśnie ten przekaz nie spodobał się producentowi Samowi Jaffe’owi, który oczekiwał tekstu bardziej skupionego na dzikich kotach.

Miało jej nie być w filmie, 59 lat temu stała się legendą

Don Black wspominał po latach w rozmowie z Sunday Times: „Film był o lwach, więc producenci byli przekonani, że piosenka powinna być o lwach. Ja argumentowałem, że musi być o wolności. Kiedy piszesz tekst, szukasz uniwersalnego tematu”. Dzięki determinacji Blacka i Monro, utwór pozostał w filmie. Po zdobyciu Oscara producent zmienił zdanie: „Położył mi rękę na ramieniu i powiedział: ‘No cóż, to się jednak podoba’” – wspominał Black.

Film „Born Free”

Film „Born Free” powstał na podstawie książki Joy Adamson, aktywistki na rzecz dzikiej przyrody. Opowieść o wychowaniu osieroconej lwicy Elsy i jej powrocie do natury poruszyła miliony czytelników na całym świecie. W filmie w Joy i George’a Adamson wcielili się: Virginia McKenna oraz Bill Travers.

Czytaj dalej: