Ten rockowy hit z 1957 roku był na „czarnej liście”. Dziś to jeden z „największych przebojów wszech czasów”

Choć w latach 50. ten utwór wywołał kontrowersje i został zakazany na antenie rozgłośni, dziś uznawany jest za jeden z największych przebojów wszech czasów. Mimo początkowych trudności, piosenka zapisała się na stałe w historii muzyki i trafiła nawet do Grammy Hall of Fame. Jak doszło do tego, że niewinny tekst wywołał taką burzę?
Ten rockowy hit z 1957 roku był na „czarnej liście”. Dziś uznaje się go za arcydzieło muzyki, fot.LONDON FEATURES - LFI/PAP

Najważniejsze informacje:

  • „Wake Up Little Susie” Everly Brothers w 1957 roku został zakazany w Bostonie z powodu rzekomo sugestywnych tekstów.
  • Mimo kontrowersji, utwór w końcu zdobył szczyty list przebojów i został doceniony przez krytyków oraz słuchaczy na całym świecie.
  • W 2017 roku piosenka została wprowadzona do Grammy Hall of Fame, potwierdzając jej ponadczasową wartość.

W 1957 roku zakazały go rozgłośnie, dziś to jeden z największych hitów wszech czasów

Każda dekada przynosiła utwory, które uznawano za zbyt kontrowersyjne. W 1957 roku duet Everly Brothers nagrał „Wake Up Little Susie” – piosenkę, która szybko zdobyła popularność, ale równie szybko została zakazana w niektórych stacjach radiowych, zwłaszcza w Bostonie. Autorem utworu była para Felice i Boudleaux Bryant, znani również z takich hitów jak „All I Have to Do Is Dream” czy „Bye Bye Love”.

Ten utwór 69 lat temu budził zgorszenie. Kultowy hit, który zmienił świat

Powodem zakazu były teksty, które w oczach niektórych dorosłych wydawały się zbyt sugestywne. Don Everly wspominał w rozmowie z „Chicago Tribune”: „Zadzwonili i powiedzieli, że [utwór – przyp. red] został zakazany w Bostonie, a ja na to: ‘co?’ Byłem wtedy naiwny. Dla mnie po prostu zasnęli na filmie. Wszyscy inni zrobili z tego wielką aferę. To kwestia tego, co ludzie sobie dopowiedzą, prawda? Dziś, gdy mówisz, że ta niewinna piosenka była zakazana w Bostonie, ktoś zapyta: ‘Gdzie mieli ludzie głowy?’”

Eksperci wybrali „najlepszą solówkę wszech czasów” i nie jest to „Stairway to Heaven”
To nie Jimmy Page, nie Eric Clapton, nie Eddie Van Halen, a właśnie ten artysta zdobył tytuł króla gitarowych solówek! Według najnowszego rankingu magazynu Rolling Stone, największe gitarowe solo wszech czasów można usłyszeć w utworze z...

Niewinny hit, który wywołał burzę. Poznaj kulisy skandalu!

Tekst opowiada historię młodej pary, która zasnęła podczas seansu w kinie samochodowym. „Film się skończył, jest czwarta rano i mamy poważne kłopoty” – śpiewają Everly Brothers. Dalej żartują o tym, jak wytłumaczyć się rodzicom Susie i jak utrzymać dobrą reputację. W latach 50. takie sytuacje często były przedmiotem plotek i domysłów, a kina samochodowe uchodziły za miejsca randek z dala od czujnych oczu dorosłych. Mimo zakazu, utwór zdobył szczyty list przebojów, a w 2017 roku został uhonorowany miejscem w Grammy Hall of Fame.

Czytaj dalej: