Dorota z „Żony dla Polaka” po programie
W niedzielny wieczór widzowie TVP1 zobaczą „Sanatorium miłości”. Projekt ten zajmie miejsce innego głośnego tytułu: „Żony dla Polaka. Toronto”. Prawie tydzień temu odbiorcy ujrzeli ostatni odcinek show, w którym czwórka bohaterów poszukiwała „bratniej duszy”. Przed kamerami zaprezentowała się m.in. Dorota. Mieszkanka Kanady zaprosiła do siebie czterech panów: Piotra, Pawła, Dawida oraz Marcina. Niemal do samego końca nie zdradzała swojego wyboru, a ostatecznie zakończyła projekt bez wskazania kandydata. Udała się za to do Polski, gdzie spotkała się z Marcinem. Trener personalny wcześniej – dość nieoczekiwanie – zrezygnował z dalszego udziału w nagraniach i wrócił do kraju.
Już wiadomo, że drogi Marcina i Doroty rozeszły się po finale „ŻdP”. Obydwoje opublikowali w tej sprawie oświadczenia, tłumacząc, że zostali na stopie koleżeńskiej.
Zarówno podczas emisji odcinków, jak i po finale – kiedy okazało się, że Marcin ma nową partnerkę – w stronę uczestników programu wylało się sporo hejtu. Między innymi do tego odniosła się Dorota, która opublikowała w mediach społecznościowych nowy wpis dotyczący jej uczestnictwa w „Żonie dla Polaka”. Kobieta wspomniała m.in. o tym, co zaobserwowała w ostatnim czasie.
Dorota z „Żony dla Polaka” na Instagramie
Dorota z programu „Żona dla Polaka. Toronto” pokusiła się o małe podsumowanie swojej telewizyjnej przygody. Nie zapomniała przy tym o podziękowaniach dla wszystkich osób zaangażowanych w projekt, a w szczególności dla swoich gości:
„To był niezwykły rozdział mojego życia. Pełen emocji, doświadczeń i momentów, które zostaną ze mną na zawsze. Udział w programie był dla mnie przede wszystkim odwagą. Odwagą, żeby pokazać siebie taką, jaką jestem. Bez filtrów, bez udawania, wiedząc, że wiąże się to również z oceną i krytyką.”
Szczególne podziękowania kieruję do Piotra, Marcina, Pawła i Dawida, z którymi dzieliłam tę przygodę. Dziękuję za rozmowy, emocje, śmiech i wszystkie chwile, które razem przeżyliśmy. Każdy z Was był częścią tej historii (…).
Mieszkanka Kanady skierowała również podziękowania w stronę widzów, przy okazji prosząc ich również o powstrzymanie się od szerzenia hejtu:
„(…) Przyznam szczerze, że nie czytam komentarzy. Wybieram spokój i skupiam się na tym, co dobre. Ale wiem, że w przestrzeni pod oficjalnymi materiałami pojawiła się ogromna fala komentarzy, od opinii po zwykły hejt. Krytyka jest częścią życia publicznego i potrafię ją przyjąć. Ale wierzę, że przestrzeń publiczna, a szczególnie ta tworzona przez duże media, powinna być odpowiedzialnie moderowana (…).”
Jestem dumną Polką i wiem, że zdecydowana większość z nas potrafi rozmawiać z szacunkiem. Nie pozwólmy, by obraz naszego społeczeństwa był definiowany przez najbardziej agresywne głosy. Dla mnie ta historia była prawdziwa i zostanie ze mną do końca. Dziękuję za tę przygodę – zakończyła.
Oglądaliście program „Żona dla Polaka. Toronto”?
