Alicja Szemplińska wystąpiła przed eurowizyjną publicznością w Amsterdamie
Alicja Szemplińska, polska kandydatka na 70. Konkurs Piosenki Eurowizji, rozpoczęła tournée po zagranicznych pre-parties, czyli poprzedzających majową rywalizację imprezach z udziałem reprezentantów poszczególnych państw. W sobotę 12 kwietnia wystąpiła ze swoim „Pray” w Amsterdamie, a za tydzień czeka ją wizyta w Londynie.
Polka została ciepło przyjęta przez holenderską publiczność, choć – jak opisuje Dziennik Eurowizyjny – na scenie musiała mierzyć się z problemami z odsłuchem. Mimo to komentujący nie szczędzili słów uznania dla jej wokalu:
Brytyjski dziennikarz musiał tłumaczyć się przed Szemplińską
Szemplińska jeszcze przed sobotnim show chętnie rozmawiała z dziennikarzami, którzy zjechali do Amsterdamu z całej Europy. Na miejscu nie zabrakło Williama Lee Adamsa, dziennikarza popularnej eurowizyjnej platformy Wiwibloggs, pracującego także dla BBC. Rozmowa przebiegała bez szczególnych zaskoczeń do momentu, w którym Brytyjczyk stwierdził:
Musimy porozmawiać o utworze „Pray”.
Wtedy reprezentantka Polski postanowiła przypomnieć mu, że wcześniej miał pewne zastrzeżenia do jej eurowizyjnej propozycji. „O tak, musimy porozmawiać, kochanie” – zwróciła się do brytyjskiego dziennikarza, mówiąc wprost:
Słyszałam, że nie podobała ci się moja piosenka.
Adams nie dał się zbić z pantałyku i zaczął wyjaśniać, że krytyka w jego recenzji dotyczyła części rapowanej: „Nie, uwielbiam zwrotki. (…) Chodziło o rap”. Z pewnością jednak nie spodziewał się, że wykonawczyni „Pray” wytknie mu jego wcześniejsze słowa.
Gdy dziennikarz zapytał, czy utwór opowiada jej osobistą historię, Szemplińska potwierdziła: „To osobista opowieść o mojej walce z demonami i ludźmi, którzy przez lata próbowali mnie poniżyć. To historia o odzyskiwaniu mocy”. Chwilę po tych słowach znów zwróciła się bezpośrednio do rozmówcy:
Będziesz na tym koncercie? Mam nadzieję, że zmienisz zdanie, gdy usłyszysz te rapowe wersy na żywo.
Autor Wiwibloggs stwierdził na to: „Nie mogę się doczekać. Właśnie dlatego Eurowizja jest świetna, bo wszystko się zmienia”. W dalszej części wywiadu Szemplińska zapewniła go, że podczas właściwego występu w maju jej show całkowicie będzie różnić się od tego, co zaprezentowała podczas preselekcji.

