Powrót byłej prowadzącej do „Pytania na śniadanie”. Lata temu nagle zniknęła

Beata Sadowska, była prowadząca „Pytanie na śniadanie”, po latach znów pojawiła się w studiu programu. Dziennikarka opowiedziała o tym, co skłoniło ją do porzucenia kariery w Polsce. Jak obecnie wygląda jej życie we Francji?
Dlaczego Beata Sadowska zniknęła z telewizji?, źródło: AKPA

Beata Sadowska znów w „Pytaniu na śniadanie”

Beata Sadowska przed laty zdecydowała się całkowicie odmienić swoje życie. W przeszłości związana m.in. z TVP dziennikarka w 2018 roku razem z partnerem Pawłem Kunachowiczem i dwojgiem dzieci wyjechała do Francji. Z rodziną przeniosła się w Alpy. Teraz ponownie odwiedziła „Pytanie na śniadanie”, którego gospodynią była w latach 2007-2012. 

Goszcząc we wtorkowym wydaniu programu, Sadowska i Kunachowicz opowiedzieli o kulisach przeprowadzki. „To pomysł związany z moją pracą. To są góry, najpiękniejsze miejsca górskie na świecie, więc przyciągają. I tak się jakoś ułożyło. Najpierw trochę próbowaliśmy, a potem coraz dłużej, coraz dłużej i nam się spodobało. Potem dzieci się wkręciły w sporty i tak zostało” – wyjaśnił prawnik pracujący jako przewodnik wysokogórski.

Beata Sadowska porzuciła karierę w Polsce

Dawna gwiazda „Pytania na śniadanie” przyznała, że nie obyło się bez obaw. „Pomyślałam sobie, że to najlepszy moment, żeby spróbować. I że jak nie spróbuję, to nie będę wiedziała” – stwierdziła. W tamtym momencie myślała także o dzieciach. „Pomyślałam sobie, że nasi synkowie tylko teraz są tacy mali. I tylko teraz mogę obserwować, jak pięknie się buduje ich braterska więź. Tylko teraz mogę im dać siebie najwięcej, bo oni potem będą dla świata, nie dla nas. I jak mam czegoś nie przegapić, to właśnie teraz tego nie przegapię” – wyjaśniła.

Sadowska wspomniała również o początkach życia w nowym miejscu. „Francuzi są specyficzni. Bo oni tworzą ogromny dystans na początku. Na początku jest ściana lodu i szkła. Ja zdałam egzamin państwowy z francuskiego, nie mówiłam nic, naprawdę nic i musiałam się w to wkręcić, bo szkoła, bo milion różnych rzeczy. I oni widzą, że się starasz, to ta pierwsza bariera jest przełamana” – opowiada, podsumowując:

Miałam strach, że być może moje zawodowe życie się zupełnie skończyło. Ale je przeformatowałam.

Post on Instagram
Czytaj dalej: