Workuta – arktyczne piekło
Workuta leży 160 km na północ od koła podbiegunowego. Ma upiorną historię – zbudowali ją więźniowie przymuszeni do pracy w latach 50. XX wieku. Wówczas przebywało tam ponad 70 tysięcy osób. Karnie zsyłano tam również Polaków, po których do dziś stoją drewniane krzyże.
Zima w Workucie jest bardzo długa i mroźna. Średnia temperatura w lutym to ok. -20 stopni Celsjusza. To tutaj padł rekord zimna kontynentu europejskiego i wyniósł -52 stopnie.
Ponure lato w Workucie
Nadejście lata w Workucie wcale nie oznacza polepszenia warunków do życia. Gdy topnieje zmarzlina, okoliczne tereny będące bezdrzewną tundrą zamieniają się w podmokłe bagna. Wszędzie latają komary i agresywne meszki, dlatego mieszkańcy często poruszają się w moskitierach na głowie. Możliwe jednak, że już niedługo – Workuta pustoszeje w zastraszającym tempie.
Darmowe mieszkania w mieście-widmo
W Workucie wydobywano wysokiej jakości węgiel koksowniczy. Choć działało tam 13 kopalń, po upadku ZSRR przemysł górniczy słabł, aż w mieście pozostały tylko cztery sztolnie. O przeszłości przypominają rozległe osiedla górnicze, dziś zupełnie opuszczone: zamarznięte, zawalone, z całym dobytkiem, dokumentami, meblami i książkami w środku.
Chętni na osiedlenie się w Workucie mogą kupić tam najtańsze mieszkania w całej Rosji – trzypokojowe kosztują ok. tysiąca dolarów. Źródła podają, że lokum często można dostać za darmo pod warunkiem opłacania rachunków. Chętni muszą jednak pogodzić się z faktem, że do miasta nie prowadzi żadna droga lądowa. Transport możliwy jest wyłącznie samolotem lub koleją.
Post on Instagram

