Jastarnia czy Zakopane. Gdzie zjemy taniej? Porównaliśmy ceny w restauracjach

Wakacyjny obiad w popularnej miejscowości turystycznej potrafi przyprawić o zawrót głowy. Z jednej strony na tablicach widnieją pozycje za kilkanaście złotych, z drugiej — restauracyjne rachunki bez problemu przekraczają setkę na osobę. Porównaliśmy cenowe realia Jastarni oraz Zakopanego w sezonie 2026. Efekt? Różnice bywają kolosalne, ale faworyt w walce o portfel turysty wcale nie jest oczywisty.
Jastarnia czy Zakopane. Gdzie zjemy taniej? Porównaliśmy ceny w restauracjach, fot. Michał Korzeniowski
  • W Jastarni dominują dania rybne, których ceny w smażalniach zaczynają się od około 34 zł za prostsze potrawy, a w restauracjach sięgają nawet 109 zł za stek z polędwicy wołowej. Dodatkowo zupy i desery kosztują od około 9 do 33 zł.
  • W Zakopanem najtańsze posiłki można znaleźć w barach mlecznych, gdzie obiad kosztuje około 42–47 zł, natomiast w restauracjach ceny znacznie rosną – stek z polędwicy wołowej może kosztować nawet 139 zł, a tradycyjne dania góralskie oscylują w granicach 38–86 zł.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Jastarnia: ile w 2026 roku kosztuje jedzenie w królestwie ryb?

Nad Bałtykiem pierwsze skrzypce nieprzerwanie gra ryba. Ceny w menu zależą jednak od gatunku, formy podania oraz tego, czy zamawiamy sam zestaw, czy kompletny talerz z frytkami i surówką.

W typowych smażalniach klasyka gatunku trzyma względną stabilizację:

  • Dorsz z frytkami: 39–43 zł (zależnie od lokalu)
  • Filet z dorsza: 45 zł
  • Flądra (filet): 42–56 zł
  • Sandacz z frytkami: 48 zł
  • Turbot w zestawie: 42 zł

Szukający oszczędności wybierają mirunę w zestawie za 35 zł, filet z mintaja za 40 zł lub lokalne sznycle z dorsza po kaszubsku za 34 zł. Na drugim biegunie cenowym znajdują się dania dla bardziej wymagających podniebień. Halibut w zestawie, dorada pieczona w cytrusach czy dorsz saute to koszt rzędu 60 zł. Za węgorza w sosie koperkowym zapłacimy 68 zł, a za „deskę rybaka” – 71 zł.

Mięsne i kucharskie alternatywy w Jastarni również trzymają wyższy pułap: spaghetti z krewetkami kosztuje 59 zł, a stek z karkówki 56 zł. Prawdziwym rekordzistą nadmorskiego zestawienia pozostaje stek z polędwicy wołowej wyceniony na 109 zł.

A co z drobnymi przyjemnościami?

  • Zupy: od pomidorowej za 18 zł i chłodnika za 19 zł do esencjonalnej zupy rybnej za 33 zł.
  • Przekąski: śledzik na grzance kosztuje 32 zł, a śledź w śmietanie z ziemniakami — 38 zł.
  • Desery: gałka lodów to wydatek 9 zł (świderki 8–13 zł). Waflowy gofr bez niczego kosztuje 9 zł, ale z bogatymi dodatkami (np. świeżymi owocami za 9 zł) szybko zamienia się w deser za niemal dwadzieścia złotych.

Czytaj też: Paragon grozy z Zakopanego wywołał burzę w internecie. Turyści w szoku po wizycie w restauracji

Zakopane: bary mleczne ratują portfele, ale restauracje windują ceny

W Zakopanem rozstrzał cenowy jest bardziej drastyczny. Pod Tatrami kluczem do przetrwania okazuje się wybór miejsca — tradycyjny bar mleczny pozwala tu zjeść za ułamek kwoty, którą zostawimy w eleganckiej karczmie przy Krupówkach.

W barze mlecznym zjeść można niemal jak za dawnych lat:

  • Rosół: 15 zł
  • Kwaśnica: 17 zł
  • Pierogi ruskie (10 sztuk): 27 zł (dla porównania: w Jastarni zapłacimy 30 zł za 8 sztuk)
  • Kotlet schabowy w zestawie: 50 zł
  • Danie z rybą lub kurczakiem w zestawie: 30–32 zł

Gdy jednak przejdziemy do restauracji z tradycyjną kuchnią góralską, stawki gwałtownie rosną. Kwaśnica, która w prostym lokalu kosztuje 17–19 zł, w bardziej ekskluzywnej restauracji potrafi dobić do 38 zł, a zupa rybna – aż do 45 zł.

Mięsne specjały pod Tatrami mocno obciążają kieszeń:

  • Gicz jagnięca z dodatkami: 85 zł
  • Udo gęsie: 86 zł
  • Placek po zbójnicku / węgiersku: 38–52 zł (a wykwintne placki ziemniaczane w jednej z restauracji – aż 73 zł)
  • Tatar z polędwicy wołowej: 62 zł
  • Stek z polędwicy wołowej: 139 zł

To właśnie zakopiański stek bije na głowę wszystkie stawki z Jastarni, przebijając najdroższe danie znad morza aż o 30 złotych.

Zobacz także: Wyjeżdżają na „ciche wakacje” i nie mówią przełożonym. Eksperci ostrzegają przed surową karą

Podsumowanie: gdzie zostawimy więcej? Nad morzem czy w górach?

Ostateczny rachunek zależy od tego, gdzie usiądziemy do stołu. Najtańszy, budżetowy obiad zupy z drugim daniem zjesz w Zakopanem za około 42–47 zł, co jest zasługą obecności baru mlecznego. W Jastarni najniższy pułap w prostych smażalniach ryb to wydatek rzędu 48–55 zł. Sytuacja zmienia się jednak w klasycznych restauracjach. Podczas gdy w Jastarni pełne danie z rybą kosztuje zazwyczaj 50–65 zł, w Zakopanem za potrawy regionalne i mięsne zapłacisz od 55 do nawet 85 zł. Górską przewagę cenową przypieczętowuje sektor premium — zakopiański stek z polędwicy za 139 zł bije nadmorskiego rekordzistę (109 zł) aż o 30 złotych. Oprócz wyrozumiałości do cen, warto na wakacje zabrać również gotówkę. Szczególnie przydatna może być ona w lokalach nad morzem. To tam zdecyodwanie częściej niż w górach można spotkać się z możliwością płatności wyłącznie gotówką lub BLIK-iem.

Zobacz także
Weszli do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Strażnicy TPN przestrzegają, ile kosztuje taka „chwila ochłody”
Fala upałów w Polsce popycha niektórych turystów w Ttarach do skrajnie nieodpowiedzialnych zachowań. Szukając ochłody w chłodnych górskich stawach, odwiedzający zapominają nie tylko o zasadach bezpieczeństwa i ochronie wrażliwej przyrody, ale też o…
Czytaj dalej: