Kolor, który zmienił oblicze chirurgii
Jeszcze na początku XX wieku chirurdzy operowali w śnieżnobiałych fartuchach. Wszystko zmieniło się w 1914 roku za sprawą amerykańskiego chirurga, doktora Shermana. To właśnie on przekonał władze szpitala, by zamienić biel na zieleń. Powód? Biel oślepiała lekarzy podczas długich operacji, a jej kontrast z czerwienią krwi był zbyt intensywny.
CZYTAJ TEŻ: Wygląda niepozornie, a ma więcej potasu niż banany. To prawdziwa witaminowa bomba
Zielony i niebieski – kolory przyjazne oczom
Podczas wielogodzinnych zabiegów chirurg skupia wzrok na czerwonych tkankach. To powoduje, że receptory odpowiedzialne za widzenie czerwieni zaczynają się adaptować, a po oderwaniu wzroku od pola operacyjnego lekarz może widzieć tzw. powidoki – zielonkawe plamy, będące optycznym negatywem czerwieni. Zielone lub niebieskie fartuchy pomagają oczom szybciej odzyskać równowagę i zmniejszają zmęczenie wzroku.
To jednak nie wszystko. Zielone i niebieskie tkaniny odbijają znacznie mniej światła z lamp operacyjnych niż białe, co redukuje ilość odblasków. Dzięki temu lekarze mogą skupić się na precyzyjnej pracy, nie męcząc przy tym wzroku.
ZOBACZ TEŻ: Jakie badania krwi warto zrobić po 30. roku życia? To obowiązkowa lista
Znaczenie kolorów w medycynie
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu szpitale kojarzyły się z ponurymi, białymi wnętrzami. Dziś coraz częściej spotykamy kolorowe ściany, fototapety i sprzęt z barwnymi akcentami – zwłaszcza na oddziałach dziecięcych i położniczych. To nie tylko kwestia mody i designu. Róż i pastelowe barwy łagodzą stres i poprawiają nastrój pacjentek na oddziałach położniczych. Zmiany dotyczą również sprzętu medycznego. Choć biel wciąż dominuje, coraz częściej pojawiają się kolorowe wstawki w łóżkach szpitalnych czy stołach operacyjnych. Czarne materace na stołach operacyjnych pomagają zredukować odblaski i uwidaczniają płyny ustrojowe, co ułatwia pracę chirurgom.
MOŻE CIĘ ZACIEKAWIĆ: Idealna temperatura do snu dla osób po 65. roku życia. Naukowcy nie mają wątpliwości
