Billy Joel przeszedł operację mózgu. Tak dziś czuje się legendarny muzyk

Billy Joel, ikona światowej sceny muzycznej, postanowił rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące swojego stanu zdrowia. W szczerym wywiadzie opowiedział o walce z rzadką chorobą mózgu, operacji i powrocie do równowagi. Fani mogą odetchnąć z ulgą: artysta zapewnia, że czuje się dobrze i nie zamierza się poddawać.
Billy Joel miał operację mózgu. Nowe wieści ws. zdrowia artysty, fot. Myzz Frantastic, źródło: Shutterstock
  • ● Billy Joel wyjaśnia, że jego diagnoza – wodogłowie normotensyjne – brzmi groźnie, ale nie jest tak poważna, jak mogłoby się wydawać.
  • ● Artysta przeszedł operację wszczepienia zastawki, która poprawiła jego pamięć i równowagę.
  • ● Billy Joel zdecydował się na przerwę od koncertowania.
  • ● Odwiedź stronę główną RMF FM.

Diagnoza, która zaniepokoiła świat

W maju 2025 roku świat obiegła informacja, która zaniepokoiła miliony fanów Billy’ego Joela. Legendarny wokalista przyznał, że zmaga się z wodogłowiem normotensyjnym (NPH) – schorzeniem charakteryzującym się nieprawidłowym gromadzeniem się płynu mózgowo-rdzeniowego w komorach mózgu. Jak tłumaczy Cleveland Clinic, nadmierne ciśnienie może uszkadzać tkanki, wpływając na pamięć, ruch i funkcje poznawcze. 

Billy Joel o chorobie: „Brzmi gorzej, niż jest w rzeczywistości”

W najnowszym wywiadzie na antenie SiriusXM, Billy Joel postanowił rozwiać wszelkie wątpliwości i uspokoić swoich fanów. „Wiem, że ludzie się o mnie martwią, bo przeczytali, że mam chorobę mózgu, co brzmi dużo gorzej, niż jest w rzeczywistości” – przyznał szczerze. „Czuję się okej. Moja równowaga nie jest najlepsza. Trochę straciłem słuch, ale to może być też kwestia wieku i rockandrollowego życia – głośna muzyka na pewno nie pomogła. Ale czuję się dobrze. Chcę, żeby ludzie się o mnie nie martwili”.

Operacja, która zmieniła wszystko

Wcześniej, podczas jednej z rozmów z SiriusXM, Billy Joel ujawnił, że przeszedł operację mózgu, podczas której wszczepiono mu zastawkę. Początkowo nie chciał się na nią zgodzić, jednak po konsultacjach z lekarzami zdecydował się na zabieg, który miał poprawić jego stan zdrowia. „Moja pamięć się poprawiła, równowaga też, a ogólna sprawność wzrosła” – wyznał artysta. Mimo to, jak sam przyznaje, czasem trudno rozróżnić, które objawy wynikają z choroby, a które są naturalnym następstwem upływu lat.

Rockandrollowa cena sławy

O problemach zdrowotnych Billy'ego Joela świat dowiedział się, gdy muzyk odwołał serię koncertów. Okazało się, że intensywna aktywność fizyczna i energetyczne występy nie tylko nie pomagały, ale wręcz pogarszały jego stan. „Bycie gwiazdą rocka oznaczało głośną muzykę i pełne energii koncerty, ale w rzeczywistości powodowało to coś w rodzaju wstrząsu mózgu za każdym razem i uszkadzało moje nerwy, przez co mogłem tracić kolejne komórki mózgowe” – wyznał szczerze Joel.

W obliczu diagnozy i po operacji Billy Joel zdecydował się na przerwę od koncertowania. Chce poświęcić więcej czasu rodzinie i zadbać o swoje zdrowie. 

chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Czytaj dalej: