Stephen King od ponad 40 lat próbuje przenieść ją na ekran
W świecie filmowych adaptacji prozy Stephena Kinga niewiele jest historii równie fascynujących i frustrujących, co saga związana z „Talizmanem”. Hollywood od lat nie może się nasycić dziełami mistrza grozy – powstają kolejne ekranizacje filmowe i seriale, a nawet najtrudniejsze do przeniesienia na ekran teksty w końcu trafiają do produkcji.
Jednak „Talizman”, epicka opowieść fantasy napisana przez Kinga wspólnie z Peterem Straubem, od czterech dekad skutecznie opiera się wszelkim próbom ekranizacji.
Sam Stephen King przyznał, że nie każdy jego tekst nadaje się na film. „Gra Geralda” długo uchodziła za książkę nieprzekładalną na film, ale Mike Flanagan udowodnił, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Jednak „Talizman” okazał się jeszcze twardszym orzechem do zgryzienia. „Kilka razy był bardzo blisko realizacji”, wspomina King. „Było mnóstwo rozmów na ten temat”. Niestety, rozmowy te nigdy nie przerodziły się w konkretne działania.
Kupił prawa jeszcze przed premierą książki. Steven Spielberg od 1982 roku nie potrafi nakręcić tego filmu
Historia „Talizmanu” w Hollywood rozpoczęła się jeszcze przed premierą książki. Steven Spielberg, jeden z największych reżyserów wszech czasów, nabył prawa do ekranizacji w 1982 roku – dwa lata przed oficjalną publikacją powieści. „Universal kupił książkę dla mnie, więc to nie była zwykła opcja” – tłumaczył Spielberg. „Posiadam tę książkę od ’82 roku i mam nadzieję, że uda mi się zrobić ten film w ciągu najbliższych kilku lat”. Tak mówił jeszcze w 2017 roku, mając już za sobą 36 lat bezowocnych prób.
Spielberg nie był jedynym, który próbował zmierzyć się z „Talizmanem”. W 2008 roku planowano sześcioodcinkowy miniserial, ale projekt utknął w martwym punkcie. W 2022 roku do gry wkroczyli bracia Duffer, twórcy „Stranger Things”, oraz Netflix. Wydawało się, że tym razem się uda. Jednak pod koniec 2025 roku Matt Duffer przyznał: „Prawdopodobnie byliśmy naiwni, myśląc, że uda nam się złamać ‘Talizman’.” Projekt został oficjalnie zamknięty”.
Dlaczego „Talizman” jest tak trudny do sfilmowania?
Co sprawia, że „Talizman” jest tak nieuchwytny dla filmowców? To nie tylko kwestia rozmachu fabularnego, lecz także niezwykłej mieszanki gatunków i emocji. Historia 12-letniego Jacka Sawyera, który podróżuje między rzeczywistością a równoległym światem, by odnaleźć tytułowy artefakt i uratować umierającą matkę, wymaga nie tylko ogromnych nakładów finansowych, ale też wyczucia w balansowaniu między realizmem a magią. Spielberg określił „Talizman” jako „coś, co chciałem zobaczyć w kinach przez ostatnie 35 lat” – i wciąż nie udało mu się tego marzenia spełnić.
Nawet doświadczenie i kreatywność największych nazwisk branży nie wystarczyły, by przełamać tę barierę. „Nie byliśmy tymi, którzy złamią klątwę,” przyznali bracia Duffer. Czy „Talizman” kiedykolwiek trafi na ekrany? A może pozostanie legendą, która na zawsze będzie kusić kolejne pokolenia filmowców?

