SEOmotive w RMF FM: Jak radzić sobie z kryzysem, cenami i zespołem?

Sukces w biznesie często oglądamy dopiero wtedy, gdy wszystko już działa. Widzimy rozwijającą się firmę, klientów, rozpoznawalną markę i stabilny zespół. Znacznie rzadziej mówi się o tym, co wydarzyło się wcześniej: o niepewności, miesiącach bez oczekiwanych wyników, trudnych decyzjach, rosnących kosztach i odpowiedzialności za ludzi.
Biznes bez iluzji

Podcast „Biznes bez iluzji”, prowadzony przez redaktora RMF FM Mateusza Opyrchała, pokazuje przedsiębiorczość właśnie od tej mniej oczywistej strony. Bez prostych recept, obietnic szybkiego sukcesu i przekonania, że wystarczy dobry pomysł, aby zbudować dobrze prosperującą firmę.

W trzech rozmowach eksperci z SEOmotive – współwłaściciele firmy Paweł Siadaczka i Mateusz Ratajczyk oraz dyrektor operacyjny Anita Magdziak – opowiadają o trzech wyzwaniach, z którymi wcześniej czy później spotyka się niemal każdy przedsiębiorca. Są nimi własny strach, właściwa wycena pracy i odpowiedzialne zarządzanie zespołem.

Choć każdy z tych tematów wydaje się dotyczyć innego obszaru, razem tworzą jedną opowieść: o dojrzewaniu przedsiębiorcy i firmy.

Biznes zaczyna się tam, gdzie kończy się teoria

W pierwszym odcinku podcastu Paweł Siadaczka opowiada o mentalności przedsiębiorcy i prawdziwej cenie sukcesu. Już na początku zwraca uwagę, że nawet najlepsza wiedza teoretyczna nie przygotuje człowieka na wszystko, co wydarzy się po założeniu firmy.

– Praktyka i teoria to dwa bardzo odległe bieguny. Na prowadzenie biznesu znacznie większy wpływ ma to, czego doświadczysz i co przepracujesz, niż to, czego nauczysz się w szkole – podkreśla.

Prowadzenie firmy nie polega wyłącznie na znajomości własnej branży. Można być świetnym fachowcem, a mimo to nie radzić sobie z odpowiedzialnością, presją, zarządzaniem finansami czy podejmowaniem niepopularnych decyzji.

Potrzebne są również determinacja, odporność psychiczna i umiejętność działania wtedy, gdy rzeczywistość przestaje przypominać pierwotny biznesplan.

– Rzadko kiedy wszystko idzie gładko i bez problemów. Według mnie taki biznes nie istnieje – mówi Paweł Siadaczka.

To jedno zdanie dobrze oddaje charakter całej rozmowy. Podcast nie przedstawia przedsiębiorczości jako drogi pozbawionej przeszkód. Pokazuje ją raczej jako nieustanną naukę reagowania na zmiany i podejmowania kolejnych prób.

Strach pojawia się zarówno na początku działalności, jak i wiele lat później. Zmieniają się jedynie jego przyczyny. Najpierw przedsiębiorca zastanawia się, czy znajdzie klientów. Później martwi się o wyniki, pracowników, zobowiązania i przyszłość całej organizacji.

Największym zagrożeniem nie zawsze jest jednak sam lęk. Często większym problemem okazuje się rezygnacja jeszcze przed wykonaniem pierwszego kroku.

– Warto spróbować, ponieważ wiele osób poddaje się już na starcie. Mimo że mają marzenia i wizję swojej przyszłości jako przedsiębiorcy, rezygnują ze strachu – zauważa współwłaściciel SEOmotive.

Odwaga nie oznacza tutaj braku obaw. Polega raczej na działaniu pomimo ich obecności. To różnica między czekaniem na idealny moment a rozpoczęciem pracy z tym, co jest dostępne dzisiaj.

Kryzys nie może podejmować decyzji za przedsiębiorcę

Najtrudniejszym testem dla lidera są sytuacje, w których firma traci stabilność. Wtedy naturalnie pojawiają się silne emocje: strach, frustracja, złość i poczucie odpowiedzialności za innych.

Paweł Siadaczka przyznaje, że SEOmotive również przechodziło przez momenty zwątpienia. Firma znajdowała się w sytuacjach, w których dalszy rozwój nie był oczywisty, a przyszłość przedsiębiorstwa zależała od kilku kolejnych decyzji.

Najważniejszą zasadą w takim momencie okazuje się zachowanie spokoju.

– Trzeba oddzielić emocje od decyzji. Emocje mogą być wskazówką pokazującą, na jakim jesteśmy etapie. Jeżeli jednak zaczynają kierować naszymi decyzjami, te decyzje stają się najczęściej nieracjonalne – tłumaczy.

Kryzys często prowokuje do gwałtownych reakcji: szybkiego ograniczania inwestycji, rezygnowania z ludzi, zmiany całej strategii albo wycofywania się z wcześniejszych planów. Tymczasem lider powinien najpierw zrozumieć sytuację, a dopiero później zacząć działać.

Nie oznacza to ukrywania problemów przed zespołem. Wręcz przeciwnie — jednym z najważniejszych elementów zarządzania jest transparentność.

– Trzeba mówić, jak jest. Jeżeli przedstawiliśmy określony kierunek, powinniśmy być stabilni w tym, co robimy. Możemy się pomylić i zmienić strategię, ale pracownicy muszą wiedzieć, w jakim miejscu znajduje się firma – podkreśla Paweł Siadaczka.

Lider nie powinien przenosić na pracowników całego ciężaru swoich obaw. Powinien jednak jasno komunikować najważniejsze zmiany i pozwalać zespołowi przedstawiać własne pomysły. Czasami to właśnie pracownicy dostrzegają rozwiązanie, którego wcześniej nie zauważyli właściciele.

Cena mówi więcej niż liczba na fakturze

Drugim elementem dojrzewania firmy jest nauczenie się właściwego wyceniania swojej pracy. W rozmowie z Mateuszem Ratajczykiem temat ceny szybko przestaje dotyczyć wyłącznie pieniędzy. Staje się opowieścią o pewności siebie, wartości usługi i odpowiedzialności za dalszy rozwój przedsiębiorstwa.

Wielu właścicieli firm obawia się, że podniesienie cen doprowadzi do utraty klientów. W efekcie przez lata pracują według stawek, które nie odpowiadają już kosztom, doświadczeniu ani jakości świadczonych usług.

Tymczasem zbyt niska cena również może odstraszać.

– Niska cena może generować znacznie więcej problemów niż korzyści – zauważa Mateusz Ratajczyk.

Jedni klienci potraktują ją jako okazję do dalszych negocjacji. Inni zaczną podejrzewać, że niska stawka oznacza gorszą jakość, brak doświadczenia albo ukryte problemy.

Cena nie jest więc wyłącznie kosztem. Jest komunikatem wysyłanym na rynek. Informuje o tym, jak przedsiębiorca postrzega własną usługę i jak chce być postrzegany przez klientów.

Moment, w którym należy ją zmienić, często nadchodzi wcześniej, niż właściciel firmy chciałby przyznać.

– Można żartobliwie powiedzieć, że ceny podnosimy wtedy, gdy koszty zaczynają doganiać przychody. Jest to jednak bardzo niebezpieczny moment – mówi współwłaściciel SEOmotive.

Rosną wynagrodzenia, podatki, narzędzia, opłaty i koszty prowadzenia działalności. Jeżeli ceny pozostają przez lata na tym samym poziomie, firma może mieć coraz więcej klientów, a jednocześnie coraz mniej przestrzeni na rozwój.

W takiej sytuacji podwyżka przestaje być wyborem. Staje się warunkiem zachowania jakości, utrzymania zespołu i dalszego funkcjonowania przedsiębiorstwa.

– Nie należy bać się podnoszenia cen. To naturalny i niezbędny proces, jeżeli chcemy się rozwijać, konkurować z innymi firmami i nadal liczyć się na rynku – przekonuje Mateusz Ratajczyk.

Nie sprzedawca, lecz doradca

Rozmowa o cenach prowadzi również do szerszego pytania: czym powinna być dobra sprzedaż?

Według Mateusza Ratajczyka jej podstawą nie jest wywieranie presji, ale poznanie prawdziwej sytuacji klienta. W SEOmotive osoby odpowiedzialne za kontakt z przedsiębiorcami określane są jako doradcy, a nie wyłącznie handlowcy.

– Uczymy ludzi nie tego, jak sprzedawać, lecz jak doradzać klientowi, wysłuchać go i poznać jego prawdziwe potrzeby – wyjaśnia.

Klient, który mówi, że oferta jest zbyt droga, nie zawsze rzeczywiście ma problem z ceną. Może nie rozumieć zakresu usługi, nie widzieć jej wartości, obawiać się ryzyka albo nie ufać jeszcze firmie.

– Cena często jest jedynie obiekcją wypowiadaną przez klienta. Prawdziwy problem może leżeć zupełnie gdzie indziej – mówi Mateusz Ratajczyk.

Dlatego skuteczna sprzedaż wymaga słuchania. Nie chodzi o jak najszybsze przedstawienie oferty, lecz o zadawanie pytań i zrozumienie, czego kontrahent naprawdę potrzebuje na danym etapie swojej działalności.

To także powód, dla którego dobry doradca nie zawsze musi być najbardziej rozmowną osobą w pokoju. Czasami jego największą przewagą jest umiejętność pozwolenia klientowi, aby to on mówił więcej.

Pokolenie Z chce pracować, ale chce wiedzieć po co

Trzeci odcinek „Biznesu bez iluzji” przenosi rozmowę z obszaru finansów do wnętrza organizacji. Anita Magdziak, dyrektor operacyjny SEOmotive, podejmuje temat pokolenia Z i stereotypów związanych z jego podejściem do pracy.

Młodzi pracownicy bywają przedstawiani jako roszczeniowi, niecierpliwi i pozbawieni lojalności wobec pracodawcy. Zdaniem Anity Magdziak taki obraz jest nie tylko uproszczony, ale również utrudnia firmom budowanie skutecznych zespołów.

– Pokolenie Z chce pracować, ale nie za wszelką cenę, nie z każdym, nie wszędzie i nie na cudzych warunkach – mówi.

Młodzi ludzie chcą rozumieć, dlaczego wykonują określone zadania, jakie są cele organizacji i jaki wpływ ma ich praca na firmę. Oczekują jasnych zasad, informacji zwrotnej, możliwości rozwoju oraz równowagi między życiem zawodowym a prywatnym.

Nie oznacza to, że wynagrodzenie nie ma znaczenia. Nie jest jednak jedynym czynnikiem decydującym o pozostaniu w firmie.

– Atmosfera, wsparcie, szkolenia, jasne cele i feedback — a dopiero na końcu wynagrodzenie – wylicza Anita Magdziak.

Dla przedsiębiorców może być to ważna wiadomość. Nie każdą trudność w zatrzymaniu pracowników da się rozwiązać podwyżką. Czasami większe znaczenie ma sposób komunikacji, zainteresowanie rozwojem człowieka i codzienne zauważanie jego pracy.

– Niekiedy wystarczą dwa słowa: „Dobra robota”. Jedno zdanie napisane na czacie albo wypowiedziane przy kawie: „Świetnie to zrobiłeś. Jestem z ciebie dumna” – zauważa dyrektorka operacyjna SEOmotive.

Dobra atmosfera nie powstaje jednak podczas jednego spotkania integracyjnego. Jest efektem codziennych zachowań: jasnych komunikatów, dotrzymywania słowa, szacunku i gotowości do wysłuchania pracownika.

Lojalność działa w obie strony

Jednym z najmocniejszych wniosków rozmowy o pokoleniu Z jest zmiana definicji lojalności. Dawniej lojalny pracownik był często utożsamiany z osobą, która przez wiele lat pozostawała w jednym miejscu, niezależnie od warunków.

Dzisiaj lojalność jest obustronna. Pracownik ma zobowiązania wobec firmy, ale również firma ma zobowiązania wobec niego.

– Pracownik oczekuje od przełożonego zasad, spójności, transparentności, uczciwości, kompetencji i czasu – podkreśla Anita Magdziak.

Jeżeli tych elementów brakuje, rozpoczyna się proces cichego odchodzenia. Człowiek formalnie nadal jest zatrudniony, ale emocjonalnie przestaje być częścią organizacji. Spada jego zaangażowanie, wyniki i gotowość do podejmowania nowych inicjatyw.

– Zawsze odchodzimy od ludzi, a nie od firmy. Pamiętajmy o tym – mówi Anita Magdziak.

To zdanie dotyczy nie tylko pokolenia Z. Może być jedną z najważniejszych lekcji dla każdego lidera, niezależnie od wieku jego pracowników.

Od strachu do sukcesu

Trzy rozmowy w podcaście „Biznes bez iluzji” dotyczą różnych tematów, ale prowadzą do wspólnego wniosku. Firma rozwija się wtedy, gdy rozwijają się ludzie, którzy ją tworzą.

Przedsiębiorca musi nauczyć się działać pomimo strachu, oddzielać emocje od decyzji i zachowywać spokój w kryzysie. Musi również zrozumieć wartość swojej pracy i nie bać się ceny, która pozwala utrzymać jakość. Jako lider powinien natomiast tworzyć środowisko oparte na jasnych zasadach, zaufaniu i prawdziwej komunikacji.

Nie istnieje moment, w którym wszystkie problemy znikają. Zmieniają się jedynie ich skala i charakter.

Sukces nie polega więc na dotarciu do miejsca, w którym niczego już nie trzeba się bać. Polega na zdobyciu przekonania, że niezależnie od kolejnego wyzwania potrafimy się z nim zmierzyć.

Jak podsumowuje Paweł Siadaczka:

– Wiara w siebie może brzmieć jak wyświechtane hasło, ale jest największym kapitałem, jaki można mieć.

To właśnie od tego kapitału zaczyna się droga od strachu do sukcesu.

Zadbaj o widoczność swojej firmy w Google

Dobra strategia, właściwa wycena i zaangażowany zespół to fundamenty rozwoju firmy. Aby jednak biznes mógł pozyskiwać nowych klientów, musi być również widoczny tam, gdzie odbiorcy najczęściej szukają lokalnych usług — w wyszukiwarce i Mapach Google.

SEOmotive pomaga przedsiębiorcom w profesjonalnym prowadzeniu oraz pozycjonowaniu wizytówek Google. Działania obejmują między innymi optymalizację profilu firmy, dobór odpowiednich fraz kluczowych, publikowanie wartościowych treści, aktualizację oferty, zarządzanie opiniami oraz systematyczne wzmacnianie lokalnej widoczności.

Jeżeli chcesz, aby Twoja wizytówka Google skuteczniej docierała do osób poszukujących usług w Twojej okolicy, skontaktuj się z zespołem SEOmotive. Pierwszym krokiem może być rozmowa i analiza obecnej widoczności firmy, która pozwoli wskazać najważniejsze obszary wymagające poprawy.