Surowe oceny w „Tańcu z gwiazdami”! Iwona Pavlović tłumaczy decyzje jury

W niedzielę, 6 września, wystartowała 19. edycja „Tańca z gwiazdami”. Widzowie od razu zauważyli, że jurorzy są znacznie bardziej wymagający niż w poprzednich latach. Iwona Pavlović w rozmowie z RMF FM wyjaśnia, skąd ta zmiana i dlaczego surowe oceny mogą okazać się kluczem do sukcesu programu.
Widzowie w szoku po ocenach w „Tańcu z gwiazdami”. Czarna Mamba zabrała głos, fot. Wojciech Olkusnik, źródło: East News
  • Jurorzy w nowej edycji „Tańca z gwiazdami” przyznają znacznie niższe noty niż w poprzednich sezonach.
  • Iwona Pavlović tłumaczy, co ma zapewnić powrót do surowych ocen.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Niskie noty w hicie Polsatu to nie przypadek. Iwona Pavlović ujawnia kulisy

19. edycja „Tańca z gwiazdami” rozpoczęła się z przytupem. Już pierwszy odcinek pokazał, że w tym sezonie nie będzie taryfy ulgowej. Dwunastu uczestników po raz pierwszy zaprezentowało swoje układy taneczne, a jury nie szczędziło im krytycznych uwag i niskich ocen. Widzowie, przyzwyczajeni do łagodniejszych not, byli zaskoczeni, gdy nawet najlepiej ocenione występy otrzymywały „szóstki”.

W składzie jury również zaszły zmiany – miejsce Ewy Kasprzyk zajęła Julia Wieniawa, znana z programu „Mam talent”. Jednak to nie personalia, a podejście do oceniania wzbudziło największe emocje. „Coś takiego się zadziało, po jakimś czasie, że a to był pierwszy odcinek, a to było ich szkoda, a to był odcinek rodzinny, a to ich szkoda. I my już 7, 8, 9. »7 to już bardzo słabo!« No nie! 7 to jest ekstra, a 5 to jest dobrze i rzeczywiście taka była nasza narada sędziowska, żebyśmy też pod tym względem wrócili do korzeni” – tłumaczy Iwona Pavlović w rozmowie z RMF FM.

Widzowie w szoku po ocenach w „Tańcu z gwiazdami”. Czarna Mamba zabrała głos

Surowość jurorów nie jest przypadkowa. Jak wyjaśnia Iwona Pavlović, decyzja o zaostrzeniu kryteriów zapadła podczas narady sędziowskiej. Dla Czarnej Mamby w pierwszym odcinku szóstka to była najlepsza ocena. „Chodzi nam też o to, żeby pary doceniły otrzymanie dziesięć, żeby czekały na tę dziesiątkę, żeby dążyły do niej, żeby czuły, że zasłużyły, bo moim zdaniem to jest mobilizacja” – podkreśla jurorka.

To właśnie motywacja uczestników była głównym powodem zmian. „Nie ma nic piękniejszego niż iść do celu. Iść, a nie już tam być na początku, bo wtedy spada chyba mobilizacja do tego, żeby pracować. Więc to jest takie nasze główne działanie, bo to nie jest kara za grzechy, to nie jest coś, że jesteśmy bardziej surowi” – dodaje Pavlović.

Jurorka zwraca uwagę, że w poprzednich edycjach oceny od 1 do 5 praktycznie zniknęły z tabeli wyników. „Ja mam wrażenie, że oceny od 1 do 5 w tamtych edycjach już w ogóle zniknęły” – podsumowuje Pavlović. Teraz jednak wszystko ma się zmienić – uczestnicy muszą naprawdę zapracować na najwyższe noty.

Zobacz także
„To zaczęło iść w złą stronę”. Iwona Pavlović ogłasza zmiany tuż po starcie „Tańca z gwiazdami”
Nowa edycja „Tańca z gwiazdami” dopiero wystartowała, a już takie wieści. Iwona Pavlović tuż po pierwszym odcinku w rozmowie z RMF FM zdradziła, że w programie pojawią się zmiany, które mają przywrócić taneczne show do korzeni. Jurorka nie ukrywa,…

Rewolucja w punktacji „Tańca z gwiazdami”. Pavlović ujawnia decyzję jury

Powrót do surowych ocen to nie tylko wyzwanie dla uczestników, ale także dla widzów, którzy przyzwyczaili się do wysokich not już w pierwszych odcinkach. Nowa filozofia jury ma jednak przywrócić emocje i napięcie, które towarzyszyły pierwszym edycjom „Tańca z gwiazdami”. Czy widzowie zaakceptują tę zmianę? Czas pokaże, ale jedno jest pewne: w tej edycji nikt nie dostanie „dziesiątki” za darmo.

Surowość jurorów „Tańca z gwiazdami” to nie kara, lecz próba przywrócenia prestiżu i rangi najwyższych ocen. Uczestnicy muszą udowodnić, że zasługują na uznanie, a widzowie mogą spodziewać się jeszcze większych emocji na parkiecie.

chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Czytaj dalej: