„Zniknięcia” na Netflixie
„Zniknięcia” to jeden z najgłośniejszych horrorów ostatnich lat. Produkcja dwa dni temu trafiła na platformę Netflix i błyskawicznie znalazła się w rankingu dziesięciu najchętniej oglądanych przez polskich użytkowników filmów. Udało się jej nawet wejść na podium – zajęła drugie miejsce, tuż za „Przetrwać huragan Otis”. Trzecim najchętniej wybieranym tytułem jest natomiast „Mniej obcy”, czyli historia życia i twórczości Jana Borysewicza – współzałożyciela Lady Pank. Poza podium mamy za to „Zwierzęta” oraz „Odważ się zdobyć faceta” czy „Constantine”.
O czym jest film „Zniknięcia”?
Fabuła horroru koncentruje się na miasteczku Maybrook, w którym dochodzi do tajemniczego zniknięcia 17 uczniów trzeciej klasy. Podopieczni pani Gany wyszli z domów o 2:17 w nocy i udali się w nieznanym kierunku, ocalał tylko jeden chłopiec. Wstrząśnięta tym zdarzeniem społeczność, rozpoczyna poszukiwania.
Użytkownicy IMDb ocenili obraz na 7,4 w dziesięciogwiazdkowej skali.
Produkcja Zacha Creggera zachęcała nie tylko ciekawą fabułą, ale i pomysłową akcją promocyjną, która na myśl przywodziła legendarny marketing wokół „Blair Witch Project” – przed premierą filmu uruchomiona specjalną stronę internetową, na której zamieszczono zdjęcia i nagrania z osiedlowych kamer, które ukazują moment wybiegnięcia dzieci z domów.
Duet Brolin&Abrams
W produkcji wystąpili między innymi Josh Brolin i Austin Abrams – co ciekawe, aktualnie duet możemy oglądać wspólnie w filmie „Upadek wieloryba”. Występują tam jako ojciec i syn, a sama produkcja uważana jest za kolejną część filmowego uniwersum „Austin Abrams ma zły dzień” – w tej odsłonie połyka go tytułowy wieloryb.

