Co dziś w TV? 27.09.26
„Erin Brockovich” to amerykański dramat sądowy z 2000 roku, wyreżyserowany przez Stevena Soderbergha. Opowiada o tytułowej Erin Brockovich – samotnej matce trojga dzieci, która po przegranym procesie o odszkodowanie dostaje pracę w niewielkiej kancelarii prawniczej Eda Masry’ego. Podczas porządkowania dokumentów, trafia na pozornie zwykłą sprawę dotyczącą sprzedaży domu w kalifornijskiej miejscowości. Zauważa jednak, że w aktach nieruchomości znajdują się także wyniki badań medycznych mieszkańców.
Brockovich zaczyna własne dochodzenie. Rozmawia z mieszkańcami i odkrywa, że wielu z nich cierpi na poważne choroby. Podejrzewa, że przyczyną są zanieczyszczenia wód gruntowych związane z działalnością energetycznego koncernu. Mimo braku prawniczego wykształcenia, lekceważenia ze strony otoczenia i osobistych trudności, Erin pomaga zebrać dowody oraz przekonać poszkodowanych do wspólnego wystąpienia przeciwko firmie.
Produkcję będzie można obejrzeć w ten niedzielny wieczór na antenie Polsatu. Start godz. 22:40.
Prawdziwa historia Erin Brockovich, na której oparto film
Scenariusz bazuje na prawdziwej sprawie Erin Brockovich i mieszkańców Hinkley w Kalifornii. Kobieta pracowała jako asystentka prawna w kancelarii Masry & Vititoe i odegrała istotną rolę w gromadzeniu dokumentacji oraz kontaktach z mieszkańcami. Sprawa dotyczyła skażenia wód gruntowych chromem sześciowartościowym (chromem(VI)), wykorzystywanym m.in. w systemach chłodzenia. W 1996 roku PG&E zawarło ugodę z ponad 600 mieszkańcami Hinkley na kwotę 333 milionów dolarów – była to wówczas jedna z największych ugód w amerykańskim procesie zbiorowym tego rodzaju. Film upraszcza i dramatyzuje część wydarzeń, ale jego zasadniczy konflikt ma oparcie w faktach.
Wszystkie nagrody dla Julii Roberts
Angaż do głównej roli otrzymała Julia Roberts i sprawdziła się naprawdę wybitnie. Postać Erin do tej pory uważana jest za najlepszą rolę w karierze 58-letniej dziś aktorki. Docenili ją nie tylko widzowie, ale i branża filmowa – Roberts została nagrodzona za ten występ Oscarem, BAFTA oraz Złotym Globem. Sama produkcja była nominowana do Oscara jeszcze w czterech kategoriach, w tym tej na najlepszy film, ale zwycięzcą został tutaj „Gladiator”.
