Wiśniewski wrócił do Mandaryny, a teraz takie wyznanie. „Niedane mi było się nacieszyć”

Michał Wiśniewski w ubiegłym miesiącu ogłosił, że znów jest z Martą Wiśniewską, która była jego drugą żoną. Teraz będący w trakcie rozwodu z piątą żoną wokalista podzielił się gorzką refleksją. „Bardzo, bardzo rzadko bywam na weselach prywatnie” – zaczął, wspominając o powodach. Ostatnio zrobił jednak wyjątek i wybrał się na taką imprezę z Mandaryną.
Smutne wyznanie Michała Wiśniewskiego na temat miłości, źródło: East News

Michał Wiśniewski i Mandaryna poszli razem na wesele

Przed niespełna miesiącem Michał Wiśniewski ogłosił, że po dwóch dekadach od rozwodu z Martą „Mandaryną” Wiśniewską znów z nią jest. Byli małżonkowie mieli wrócić do siebie pod koniec czerwca. Jeszcze w lipcu po raz pierwszy oficjalnie pokazali się razem. Zrobili to w szczytnym celu, udając się razem do „Pytania na śniadanie”, by wesprzeć zbiórkę na leczenie 8-letniego Szymona.

W miniony weekend internet obiegły wspólne zdjęcia Michała Wiśniewskiego i Mandaryny z wesela. W swoich mediach społecznościowych zamieściła je Doda. Choć plotkowano, że gwiazdy uczestniczyły w zabawie u Rafała Brzozowskiego, prawda okazała się inna. „Mój kolega pilot wydawał córkę za mąż” – sprostował czerwonowłosy gwiazdor w rozmowie z „Faktem”.

Zobacz także
Mandaryna i Wiśniewski niedawno do siebie wrócili, a teraz wesele. Są zdjęcia
Mandaryna i Michał Wiśniewski niedawno potwierdzili, że po dwóch dekadach od rozwodu znów są razem, a teraz w sieci pojawiły się ich wspólne zdjęcia – i to od razu z wesela. Lider zespołu Ich Troje nie pozostawił wątpliwości, u kogo się bawili. Nie…

„Mnie niedane było się nacieszyć miłością na całe życie”

Zdjęciami ze wspomnianej uroczystości podzielił się w sieci także sam Wiśniewski. Lider zespołu Ich Troje zwrócił się do nowożeńców, by podziękować im za zaproszenie i złożyć życzenia. W zamieszczonym pod spodem obszernym wpisie zdecydował się też na szczere wyznanie. „Bardzo często bywam na weselach, najczęściej występuję w formie niespodzianki dla państwa młodych, albo jako wspomnienie piosenki, przy której się poznali” – zaczął, dodając jednocześnie, że zupełnie inaczej jest, gdy jest zapraszany jako gość:

Bardzo, bardzo rzadko bywam na weselach prywatnie, bo jak wiecie, mimo że są to najpiękniejsze chwile, to mnie niedane było się nacieszyć miłością na całe życie…

Wiśniewski nie ukrywa, że takie chwile niezwykle go poruszają. „Słuchając waszej przysięgi miałem wrażenie, że jesteście wspólnie w jakimś innym miejscu, dotąd mi nieznanym. Było to bardzo osobiste, prawdziwe i wzruszające (sam potrzebowałem chusteczek). Dbajcie o siebie każdego dnia i szanujcie nawzajem. Wierzę w was i życzę wam z całego serca, aby spełniły się wszystkie wasze marzenia” – napisał bezpośrednio do młodych. Na koniec podzielił się jeszcze jednym przemyśleniem:

Kiedyś zaśpiewałem: „piękna jest miłość, która nie boli”, i ten tekst Igora Jaszczuka należy odrobinę skorygować: „nie ma miłości, która nie boli”.

Post on Instagram
Czytaj dalej: