Afera wokół „Nigdy w życiu 2”
W ostatnich miesiącach polskie media żyły aferą związaną z kontynuacją kultowego filmu „Nigdy w życiu”. Joanna Jabłczyńska, która przed laty wcieliła się w postać Tosi, niespodziewanie poinformowała, że nie zagra w nowej części produkcji. Choć aktorka bardzo chciała ponownie wejść na plan, ostatecznie tę rolę dostała Agnieszka Żulewska.
Jabłczyńska nie kryła zaskoczenia tą sytuacją, co wywołało spore poruszenie wśród fanów i środowiska filmowego. Decyzja twórców spotkała się z szerokim odzewem, a sama Jabłczyńska znalazła się w centrum medialnej burzy.
CZYTAJ TAKŻE: Joanna Jabłczyńska podjęła decyzję ws. zbiórki. A jednak to koniec
Jabłczyńska otrzymała propozycje zawodowe
Jak się okazuje, zamieszanie wokół filmu miało nieoczekiwane konsekwencje. Joanna Jabłczyńska w rozmowie z Marcinem Wolniakiem w programie „Galaktyka gwiazd” zdradziła, że po medialnej aferze otrzymała sporo propozycji zawodowych. Podkreśliła przy tym, że nie nastawia się na wielkie zmiany i nie oczekuje, że medialna burza przełoży się na długofalowe efekty w jej karierze.
Dostałam kilka, jeżeli nie kilkanaście propozycji zagrania w różnych produkcjach, ale tak szczerze to moim zdaniem nic z tego nie wyjdzie. To był taki chwilowy zryw. Myślę, że ten kurz opadnie i zostanę tam, gdzie jestem. I mi źle z tym nie będzie – przyznała aktorka.
Jabłczyńska otrzymała ogromne wsparcie od fanów
Aktorka nie kryła, że cała sytuacja była dla niej bardzo trudna emocjonalnie. Szczególnie ciężko było jej zaakceptować fakt, że w kontynuacji filmu pojawią się niemal wszyscy aktorzy z pierwszej części, z wyjątkiem niej. „Tak szczerze to do tej pory nie potrafię sobie w najczarniejszym takim scenariuszu, no nie mogłabym sobie wyobrazić, że powstanie kontynuacja ‘Nigdy w życiu’ właściwie ze wszystkimi aktorami z pierwszej części, tylko ja zostanę wyeliminowana. Naprawdę te wakacje były ciężkie pod tym kątem, że ja cały czas po prostu jakby no nie mogłam sobie właśnie... Widzisz, słów znaleźć na to, jak do tego mogło dojść, że ta akurat mnie wyeliminowano” – mówiła w wywiadzie.
Mimo trudnych chwil, Jabłczyńska mogła liczyć na ogromne wsparcie ze strony fanów. Jak sama przyznała, najbardziej zaskoczyły ją reakcje ludzi, których spotykała na co dzień.
Powiem o czymś, co do tej pory mnie zaskakuje. To było tak, jak byłam w tym oku cyklonu, kiedy już nie wiedziałam po prostu, jak się nazywam, a te wszystkie obowiązki wypełniać musiałam, to ludzie stawali na środku drogi, wychodzili z auta i mówi: „Pani Asiu, dużo siły, my jesteśmy za panią” – wspominała wzruszona.
- „Wiedziałam, że jest to kwestia chwili”. Jabłczyńska zabrała głos po zakończeniu zbiórki Stenki
- Joanna Jabłczyńska podjęła decyzję ws. zbiórki. A jednak to koniec
- Smutne wyznanie Jabłczyńskiej w „Dzień dobry TVN”. „Chciałam odwołać dzisiejszą wizytę”
- Joanna Jabłczyńska publicznie przeprosiła Katarzynę Grocholę. Apeluje do internautów
- Takie wykształcenie ma Joanna Jabłczyńska. Niewielu wiedziało


