Wystarczyło pięć minut z psem. Naukowcy zbadali tętno, serce i fale mózgowe. Psiarze robią to nie bez powodu

Dla wielu właścicieli psów głaskanie pupila to jeden z najprostszych sposobów na poprawę nastroju po trudnym dniu. Tym razem naukowcy postanowili sprawdzić, czy za tym codziennym rytuałem rzeczywiście kryje się coś więcej. Uczestników badania poddano stresującemu zadaniu, a później dokładnie obserwowano reakcje ich organizmów. Wyniki dostarczyły kilku interesujących wskazówek.
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Wystarczyło pięć minut z psem. Naukowcy zbadali tętno, serce i fale mózgowe. Psiarze robią to nie bez powodu, źródło: Shutterstock
  • ● Badacze postanowili sprawdzić, czy relacja człowieka z psem może wpływać na reakcję organizmu w wymagających sytuacjach.
  • ● Podczas eksperymentu monitorowano kilka różnych parametrów, dzięki czemu naukowcy mogli porównać reakcje uczestników.
  • ● Jeden element okazał się szczególnie interesujący - wyniki badania wskazują na znaczenie konkretnego rodzaju interakcji ze zwierzęciem.
  • ● Odwiedź stronę główną RMF FM.

Psiarze wiedzieli to od dawna. Naukowcy zbadali tętno, rytm serca i fale mózgowe

Badacze z Uniwersytetu w Innsbrucku zaprosili do eksperymentu 64 właścicieli psów wraz ze swoimi czworonożnymi podopiecznymi. Chcieli sprawdzić, czy bezpośredni kontakt ze zwierzęciem może mieć znaczenie dla reakcji człowieka na stres. Uczestnicy musieli zmierzyć się z zadaniami sprawdzającymi wiedzę ogólną i umiejętności matematyczne. Na udzielenie odpowiedzi mieli niewiele czasu, a dodatkowo otrzymywali wyłącznie negatywne informacje zwrotne od osoby obserwującej ich pracę. Badanym powiedziano również, że ich wystąpienia zostaną nagrane i później ocenione. Nie był to więc zwykły test. Eksperyment został zaprojektowany tak, aby wywołać u uczestników wyraźne napięcie i pozwolić naukowcom obserwować reakcję organizmu.

Pięć minut z własnym psem pod lupą. Jedna rzecz odróżniała poszczególne spotkania

Po stresującym zadaniu uczestnicy trafiali na pięć minut do pomieszczenia ze swoim psem. W jednej części eksperymentu mogli swobodnie głaskać zwierzę. W drugiej pies pozostawał na krótkiej smyczy, która uniemożliwiała bezpośredni kontakt fizyczny. Naukowcy w tym czasie nie ograniczali się do pytania uczestników o samopoczucie. Monitorowali pracę ich organizmów. Rejestrowali aktywność mózgu za pomocą EEG, a także obserwowali parametry związane z pracą układu krążenia. Dzięki temu mogli sprawdzić nie tylko to, jak badani opisywali swoje emocje, ale również jak ich organizmy reagowały na stres i późniejszy kontakt ze zwierzęciem.

Stres zostawił ślad w organizmie. Zmiany było widać zarówno w sercu, jak i mózgu

Samo stresujące zadanie wywołało u uczestników wyraźną reakcję fizjologiczną. Przyspieszało tętno, zmniejszała się zmienność rytmu serca, a w zapisie EEG pojawiały się zmiany aktywności fal mózgowych. Badani deklarowali również pogorszenie samopoczucia. Organizm reagował więc na zadanie zgodnie z oczekiwaniami naukowców. Najciekawsze okazało się jednak to, co wydarzyło się później. Naukowcy nie znaleźli dowodów na to, że samo głaskanie psa przyspieszało bezpośrednią regenerację po stresującym zadaniu. Zauważyli natomiast różnicę w reakcji uczestników na kolejne stresujące doświadczenie.

Nie chodziło tylko o chwilową ulgę. Kontakt ze zwierzęciem zmienił reakcję na kolejny stres

Osoby, które wcześniej mogły fizycznie kontaktować się ze swoim psem, podczas następnego stresującego zadania wykazywały łagodniejszą reakcję organizmu. W tej grupie obserwowano między innymi niższe tętno, wyższą zmienność rytmu serca oraz mniejsze tłumienie aktywności fal alfa w EEG. Podobnego efektu nie zaobserwowano w takim samym zakresie u osób, które przebywały z psem, ale nie mogły go dotykać. To właśnie ten element eksperymentu jest szczególnie interesujący. Wyniki sugerują bowiem, że znaczenie może mieć nie tylko sama obecność zwierzęcia, lecz także bezpośredni kontakt fizyczny z nim.

Głaskanie psa może mieć znaczenie dla reakcji na napięcie. Naukowcy podkreślają jednak ograniczenia badania

Autorzy badania wskazują, że dotyk może być jednym z istotnych elementów interakcji człowieka ze zwierzęciem i potencjalnie wpływać na sposób regulowania reakcji organizmu na stres. Nie oznacza to jednak, że głaskanie psa jest uniwersalnym sposobem na stres ani że każdy człowiek zareaguje w identyczny sposób. Badanie objęło zaledwie 64 osoby, a zdecydowaną większość uczestników stanowiły kobiety. 

Zobacz także
Twój pies liże cię i przynosi zabawki? Powód jest bardziej znaczący, niż myślisz
Twój pies nie powie ci wprost, że cię kocha, ale jego ciało mówi znacznie więcej, niż może się wydawać. Merdanie ogonem, podążanie krok w krok, przynoszenie ulubionej zabawki czy charakterystyczny „ukłon” mogą być elementami jego własnego języka.…

Naukowcy zwracają również uwagę na inne możliwe czynniki. Nie można całkowicie wykluczyć, że znaczenie miały również elementy towarzyszące kontaktowi ze zwierzęciem, takie jak ruch podczas głaskania. Potrzebne są więc kolejne badania, które pozwolą lepiej określić, jakie mechanizmy odpowiadają za zaobserwowane efekty. Na tym etapie wyniki są jednak kolejną wskazówką, że relacja człowieka z psem może mieć znaczenie nie tylko dla samopoczucia, ale również dla fizjologicznej reakcji organizmu.

Źródło: rynekzdrowia.pl

Czytaj dalej: