Ciemna strona ultraprzetworzonej żywności
Głównymi zaletami ultraprzetworzonej żywności zdecydowanie są jej smak i cena. Za niewielką kwotę można kupić coś, co jest smaczne, ładnie wygląda i szybko zaspokaja głód. Jednak eksperci zaczynają ostrzegać przed szkodliwymi dla organizmu konsekwencjami.
Do takiej żywności dodaje się ogromne ilości cukru, soli, tłuszczów nasyconych oraz innych dodatków, które mają za zadanie poprawiać smak, konsystencję i wygląd, a także wydłużać datę ważności. Są to na przykład słodkie napoje gazowane, słodycze oraz ciasta w pudełkach, masowo produkowany chleb, gotowe posiłki, smakowe jogurty oraz niektóre fast foody.
Czytaj także: Witamina D kontra biotyna. Co naprawdę działa na wypadające włosy?
Spożywanie niewielkiej ilości ultraprzetworzonej żywności nie jest aż tak złe, o ile utrzymuje się zdrową dietę. Ciągłe odmawianie sobie takiego jedzenia na pewno nie wpływa dobrze na nastrój. Problem pojawia się wtedy, gdy ultraprzetworzone rarytasy trafiają na talerz niemal codziennie.
Wiedza o szkodliwości takiej żywności jest dość powszechna, jednak rozpoznanie jej na półkach nie należy do łatwych zadań. Dlatego należy dokładnie czytać etykiety, zanim produkt wyląduje w koszyku.

1. Sztuczne barwniki
Sztuczne barwniki tworzone są chemicznie i mają za zadanie zastąpić kolor, który zniknął w trakcie przetwarzania żywności. Wiele badań łączy sztuczne barwniki ze zjawiskiem nadpobudliwości, trudnościami w koncentracji oraz częstymi zmianami nastroju u dzieci. Czasami mogą również pogarszać symptomy ADHD.
Łatwo można je zauważyć – na etykietach mieszczą się w oznaczeniach od E100 do E199. Do najpopularniejszych należą: tetrazyna (E102), amarant (E123) oraz azorubina (E122).
2. Azotany i azotyny
Te konserwanty najczęściej można znaleźć w kiełbasie, szynce oraz innych wędlinach – wydłużają termin ważności oraz nadają mięsu ładny kolor i smak. Spożywanie ich w małych ilościach nie jest szkodliwe, jednak w środowisku kwasowym, na przykład żołądku, mogą tworzyć nitrozoaminy – rakotwórcze związki chemiczne.
Najlepiej unikać azotynu sodu (E250), azotanu sodu (E251), azotynu potasu (E249) oraz azotanu potasu (E252).
3. Emulgatory
Emulgatory to dodatki, które mają za zadanie łączyć takie składniki jak tłuszcze i woda. Znaleźć je można w masowo produkowanych wypiekach, gotowych posiłkach oraz sosach. Nadają produktom gładką konsystencję i wydłużają datę ważności. Z drugiej strony jednak mają zły wpływ na mikrobiotę jelitową, czyli zespół mikroorganizmów, odpowiadających za trawienie czy odporność. Emulgatory mogą zaburzać jej działanie i powodować stan zapalny jelit.
Do najbardziej szkodliwych należą guma celulozowa (E466) oraz polisorbat 80 (E433)
4. Interestryfikowany olej palmowy
Interestryfikowany olej palmowy to składnik, który najczęściej można znaleźć w margarynach, smarowidłach, ciastkach, ciastach oraz czekoladzie. Dzięki nim przykładowo pasty kanapkowe łatwiej rozprowadza się na chlebie, a także zyskują dłuższy termin ważności. Mimo że olej palmowy uznaje się za zdrowszą alternatywę dla tłuszczów trans, badania wykazują, że zwiększa on ilość tłuszczów we krwi, co może prowadzić do problemów z sercem.
Najcięższym zadaniem jest wypatrzenie go na liście składników. Producenci nie muszą zaznaczać, czy tłuszcze zostały w jakikolwiek sposób zmodyfikowane. Często ukrywane są pod nazwą np. „olej palmowy”. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest ograniczanie w swojej diecie produktów z takimi składnikami.
5. Syrop glukozowo-fruktozowy
Jest to sztucznie stworzony cukier, używany głównie w słodkiej przetworzonej żywności oraz napojach. Podczas gdy glukozę organizm przetwarza natychmiastowo, fruktoza potrzebuję trochę więcej czasu. Zajmuje się nią wątroba, która zbyt dużą ilość zamienia w tłuszcz. Poza tym, syrop glukozowo-fruktozowy zaburza pracę mikrobioty jelitowej. Fruktoza występuje naturalnie w owocach, lecz w mniejszych ilościach i w połączeniu z błonnikiem, co spowalnia przyswajanie i zmniejsza szkodliwość.
Rekomenduje się spożywanie takiej ilości cukrów, zarówno przetworzonych, jak i naturalnych, by nie przekraczały one 10% przyswajanej energii.
Artykuł ma charakter informacyjny. W razie wątpliwości skonsultuj się z dietetykiem.
- Pilny komunikat dla klientów Rossmanna z ostatniej chwili. „Ryzyko dla zdrowia”
- Poranna kawa w nowej odsłonie. Ten trik zyskuje coraz więcej zwolenników
- To największy błąd, który na wakacjach all inclusive popełnia większość osób. Dietetyczka ostrzega przez konsekwencjami!
- Pilny komunikat dla klientów Carrefoura. GIS ostrzega: „spożycie może prowadzić do choroby”

