Zmiany w handlu. Od 1 lipca zakupy będą droższe
Shein, Ali Express i Temu – to tylko przykłady najpopularniejszych chińskich platform do robienia zakupów. Te serwisy upodobali sobie klienci m.in. z Unii Europejskiej. Dlaczego? Towary na stronach często można dostać po bardzo zaniżonych cenach, choć nieraz idzie to w parze z gorszą jakością.
Teraz popularność tych serwisów może jednak spaść. Wszystko przez zmiany w handlu. Od 1 lipca Unia Europejska znosi zwolnienie z cła dla małych paczek z krajów trzecich. To oznacza dodatkowe koszty za napływ tanich towarów.
O ile zdrożeją zakupy?
Wszystkie przedmioty o wartości do 150 euro zamówione ze wspomnianych platform będą obciążone dodatkowym kosztem wynoszącym 3 euro. Zmiana obejmie nawet te zakupy, które zostały zrealizowane przed 1 lipca – opłata zostanie naliczona w momencie, gdy paczki przekroczą granicę UE.
Warto znać zasadę naliczania wspomnianego cła. Będzie ono obejmowało nie całą paczkę, a pozycje towarowe. Co to znaczy? Jeśli w przesyłce masz np. koszulkę w dwóch różnych kolorach, opłata wynosi 3 euro. Natomiast za koszulkę i spodnie zapłacisz 6 euro – system rozpatruje to jako dwa zupełnie różne produkty. To uciążliwy haczyk, bo w przypadku obszerniejszych zakupów dodatkowy koszt może wynieść sporo. Przykładowo jeśli zakupimy koszulkę, spodnie, bluzę i element biżuterii, całkowite cło będzie miało wartość 12 euro.
Czytaj także: „1+1 gratis” w Rossmannie. Czas tylko do 5 lipca
Kiedy nie zapłacimy dodatkowych kosztów?
Opłata nie będzie jednak obowiązywać zawsze – dotyczy ona wyłącznie produktów wysłanych z krajów trzecich, np. Chin. Jeśli zamówiony produkt pochodzi z magazynu na terenie Unii Europejskiej, nie zostanie dodatkowo oclony.
Warto pamiętać, że w przypadku zwrotów nie możemy ubiegać się o odzyskanie pieniędzy za wspomniane cło. Wyjątek zachodzi w momencie, gdy zwrot jest podyktowany wadą produktu – wymaga to jednak przejścia przez odpowiednie procedury.

